Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Cavool
- Reputacja:
- 1030.9109
- Punkty:
- 416
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Cavool
1210031935000
2008-05-06
Lessie wróć?
"Lassie wróć" - czyli o kupowaniu gier starszych słów kilka.
Do napisania owego tekstu znowu skłoniło mnie wydarzenie niedawne, bo dokonało się ono dokładnie wczoraj.
Wraz z kolegą udałem się na poszukiwanie gry "Star Wars: Knights of the Old Republic II - Mysteries of the Sith" (dla ułatwienia - SW: KotOR II - MotS :D:D) do jednego ze sklepów sieci Empik. Jakież było nasze zdziwienie i rozczarowanie nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, gdy tej niewątpliwie popularnej gry nie znaleźliśmy nawet przeglądając stoiska z klasyką gier komputerowych i czasopismami kobiecymi. Niezrażeni tym niepozytywnym doświadczeniem kontynuowaliśmy naszą świętą misję. Odwiedziliśmy media markt, auchan i tesco - na próżno, bo gry tam nie było. "Mówi się trudno, i szuka się dalej" - jak mawiał Św. Jerzy po zabiciu smoka, gdy nie znalazł w jego pieczarze nadobnej księżniczki. Udaliśmy się więc do mojego zamku, i włączyliśmy komputer podłączony do sieci Internet. Tu doznaliśmy najpierw chorej satysfakcji. "Tak! JEST!" - wykrzyknął znajomy, gdy w kilku zakładkach firefoxa z załączonymi w nich sklepami internetowymi z grami pojawiła się kombinacja "KOTOR II - kup/do koszyka". Zaraz potem jednak los kopnął nas w dupę silnie niczym wściekły niemiecki dzieciak komputer, gdy przegrywa w Unreala. Dlaczego spytacie? Otóż w każdym sklepie podczas próby kupna wyświetlały się napisy: "towar niedostępny. Oferta przedawniona. Brak towaru. Nakład wyczerpany". Potworne.
Teraz gratulacje - jeśli to czytasz, to znaczy, że przebrnąłeś przez cięższą część tekstu. Teraz czytać będzie łatwiej, lecz nie zapewniam, że przyjemniej.
Czy próbowaliście kiedyś kupić starszy tytuł? Na pewno tak. Czy sprawiało to problemy? Raczej nie. Mamy przecież eXtraklasykę, supersellery, edycje kolekcjonerskie i inne duperele w rodzaju "super klasyk, super cena". A jednak, zauważyłem niedawno (o czym wczorajszy precedens mi przypomniał), że coraz trudniej jest kupić konkretny, starszy tytuł. Weźmy tego nieszczęsnego Kotora - po za ebayem czy allegro, praktycznie niemożliwym jest kupienie go. Taka świadomość trochę boli. Jedni powiedzą - narzekasz, jest tyle nowych fajnych gier, a ty psioczysz na jakieś stare buble. Drudzy stwierdzą, że przecież zawsze jest allegro - tylko na nim nie zawsze można polegać.
I tu nasuwa mi się pewien pomysł - rynek starych gier jest duży. Nawet bardzo. Wystarczy spojrzeć na ilość stron traktujących o gierkach na dosa, czy emulatorach starych konsol. Zastanawiam się - czemu nikt nie wykorzystuje tej niszy? Wydawcy, którzy już nie wypuszczają danej gry na rynek sprzedawali by prawa do ich tłoczenia/rozprowadzania za grosze. Dlaczego serwisy, skąd za drobną opłata można kupić/ściągnąć stare tytuły, mając pewność co do ich oryginalności są takimi rzadkościami, lub w ogóle nie istnieją? Dla mnie to nieco zaskakujące. Ale czas skończyć ten wywód nostalgiczny, który pewnie większość z was nazwie "tępym farmazonem pisanym o drugiej w nocy".
Tak więc na zakończenie tylko pytanie ankietowe:
Korzystałbyś z takiego sklepu?
P.S
Nic takiego nie otwieram, czysta ciekawość.
Do napisania owego tekstu znowu skłoniło mnie wydarzenie niedawne, bo dokonało się ono dokładnie wczoraj.
Wraz z kolegą udałem się na poszukiwanie gry "Star Wars: Knights of the Old Republic II - Mysteries of the Sith" (dla ułatwienia - SW: KotOR II - MotS :D:D) do jednego ze sklepów sieci Empik. Jakież było nasze zdziwienie i rozczarowanie nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, gdy tej niewątpliwie popularnej gry nie znaleźliśmy nawet przeglądając stoiska z klasyką gier komputerowych i czasopismami kobiecymi. Niezrażeni tym niepozytywnym doświadczeniem kontynuowaliśmy naszą świętą misję. Odwiedziliśmy media markt, auchan i tesco - na próżno, bo gry tam nie było. "Mówi się trudno, i szuka się dalej" - jak mawiał Św. Jerzy po zabiciu smoka, gdy nie znalazł w jego pieczarze nadobnej księżniczki. Udaliśmy się więc do mojego zamku, i włączyliśmy komputer podłączony do sieci Internet. Tu doznaliśmy najpierw chorej satysfakcji. "Tak! JEST!" - wykrzyknął znajomy, gdy w kilku zakładkach firefoxa z załączonymi w nich sklepami internetowymi z grami pojawiła się kombinacja "KOTOR II - kup/do koszyka". Zaraz potem jednak los kopnął nas w dupę silnie niczym wściekły niemiecki dzieciak komputer, gdy przegrywa w Unreala. Dlaczego spytacie? Otóż w każdym sklepie podczas próby kupna wyświetlały się napisy: "towar niedostępny. Oferta przedawniona. Brak towaru. Nakład wyczerpany". Potworne.
Teraz gratulacje - jeśli to czytasz, to znaczy, że przebrnąłeś przez cięższą część tekstu. Teraz czytać będzie łatwiej, lecz nie zapewniam, że przyjemniej.
Czy próbowaliście kiedyś kupić starszy tytuł? Na pewno tak. Czy sprawiało to problemy? Raczej nie. Mamy przecież eXtraklasykę, supersellery, edycje kolekcjonerskie i inne duperele w rodzaju "super klasyk, super cena". A jednak, zauważyłem niedawno (o czym wczorajszy precedens mi przypomniał), że coraz trudniej jest kupić konkretny, starszy tytuł. Weźmy tego nieszczęsnego Kotora - po za ebayem czy allegro, praktycznie niemożliwym jest kupienie go. Taka świadomość trochę boli. Jedni powiedzą - narzekasz, jest tyle nowych fajnych gier, a ty psioczysz na jakieś stare buble. Drudzy stwierdzą, że przecież zawsze jest allegro - tylko na nim nie zawsze można polegać.
I tu nasuwa mi się pewien pomysł - rynek starych gier jest duży. Nawet bardzo. Wystarczy spojrzeć na ilość stron traktujących o gierkach na dosa, czy emulatorach starych konsol. Zastanawiam się - czemu nikt nie wykorzystuje tej niszy? Wydawcy, którzy już nie wypuszczają danej gry na rynek sprzedawali by prawa do ich tłoczenia/rozprowadzania za grosze. Dlaczego serwisy, skąd za drobną opłata można kupić/ściągnąć stare tytuły, mając pewność co do ich oryginalności są takimi rzadkościami, lub w ogóle nie istnieją? Dla mnie to nieco zaskakujące. Ale czas skończyć ten wywód nostalgiczny, który pewnie większość z was nazwie "tępym farmazonem pisanym o drugiej w nocy".
Tak więc na zakończenie tylko pytanie ankietowe:
Korzystałbyś z takiego sklepu?
P.S
Nic takiego nie otwieram, czysta ciekawość.
Czytaj bloga!
Źle się dzieje w państwie Duńskim...
pierwszy wpis: 16.04.2008
[Obserwuj bloga]
Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.
Najnowsze na Źle się dzieje w państwie Duńskim...:
Popularne na Źle się dzieje w państwie Duńskim...:
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
RozwińI stuff powinien być komercyjny, aby zrobić grę trzeba poświęcić na to tak dużo czasu, iż potem trzeba z tej gry wyżyć, to nie czasy niektórych produkcji z czasów 8-16-bitowców kiedy to ludzie dłubali sobie w domu gierki w czasie wolnym :P 1210188406000 2008-05-07