Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
KoZa
- Reputacja:
- 1018.83374
- Punkty:
- 4613
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
KoZa
1205360595000
2008-03-12
Assassin's Creed w... dwie godziny?!
Nie, bynajmniej nie chodzi o to, że znalazł się kolejny tytan pracy (czy może powinno się napisać no-life?), który nauczył się każdego skryptu w AC na pamięć i potrafi pokonać całą grę w 120 minut. Takiego twardziela jeszcze nie znaleziono. Chodzi o rzecz zgoła inną. To, że Assassin's Creed było zapowiadane na rewolucję, ewolucję i w ogóle nowe podejście do grania, to raczej nikogo nie zaskakuje - tak się zapowiada wszystkie gry, które nadchodzą, nie wyłączając z tego oczywiście Duke Nukem Forever (In Production)
Dobra, więc w czym rzecz? Ano w tym, że w ciągu dwóch godzin można zobaczyć praktycznie wszystko, co ta "rewolucyjna" gra ma do zaoferowania. Najpierw byłem nieźle zauroczony wszystkim możliwościami, związanymi z le parkourem i ogólnopojętą wspinaczką. Walka od razu mnie zawiodło, gdyż, poza ładnymi i efektownymi animacjami, nie miała zgoła nic do zaoferowania. Początkowo całkiem niezłe wrażenie zrobiły też mini-zadania, związane z prowadzeniem śledztwa. Tak grałem i grałem, było przyjemnie, aż tu nagle... wpadłem w totalną pętlę. Niestety, jak się okazało - drugie dwie godziny spędzone przy AC, były dokładnie takie same, jak pierwsze dwie. Ot, wspiąć się na wszystkie punkty widokowe, uratować wszystkich cywili, wykonać śledztwo, zabić cel. Kopiuj, wklej i zapętlić.
Niby zarzut takiej absolutnej powtarzalności czynności można zarzuć każdej strzelance, gdyż w nich przecież też jeno sobie idziemy i sobie strzelamy, a ludzie sobie giną. Jednak w Assassin's Creed jest to odczuwalne znacznie bardziej niż w przypadku jakiejkolwiek innej gry. Może to przez wspomniany, niezbyt ciekawy system walki? A może przez to, że w pewnym momencie każda wspinaczka wygląda już tak samo? Nie wiem. Mam jednak wrażenie, że całe AC jest ot, takim benchmarkiem, który miał pokazać, jakie możliwości ma m.in. Xpudełko. Ewentualnie, można by go jeszcze nazwać fabularną nakładką na naprawdę fenomenalny system biegania po dachach... Grunt, że twórcy - według mnie - zawiedli. Pewnie to dość kontrowersyjna opinia, gdyż mimo wszystko AC zbiera prawie same najwyższe noty. Ale kurcze, w sumie najważniejszy element każdej gry jest w nim po prostu skopany - po co rozwodzić się nad rewelacyjną grafiką i dźwiękiem, skoro gra po dwóch godzinach nuży na tyle, że nie chce się jej nawet odpalać? A wiadomo - nie odpalimy, to i na tę piękną grafikę nie popatrzymy...
Dobra, więc w czym rzecz? Ano w tym, że w ciągu dwóch godzin można zobaczyć praktycznie wszystko, co ta "rewolucyjna" gra ma do zaoferowania. Najpierw byłem nieźle zauroczony wszystkim możliwościami, związanymi z le parkourem i ogólnopojętą wspinaczką. Walka od razu mnie zawiodło, gdyż, poza ładnymi i efektownymi animacjami, nie miała zgoła nic do zaoferowania. Początkowo całkiem niezłe wrażenie zrobiły też mini-zadania, związane z prowadzeniem śledztwa. Tak grałem i grałem, było przyjemnie, aż tu nagle... wpadłem w totalną pętlę. Niestety, jak się okazało - drugie dwie godziny spędzone przy AC, były dokładnie takie same, jak pierwsze dwie. Ot, wspiąć się na wszystkie punkty widokowe, uratować wszystkich cywili, wykonać śledztwo, zabić cel. Kopiuj, wklej i zapętlić.
Niby zarzut takiej absolutnej powtarzalności czynności można zarzuć każdej strzelance, gdyż w nich przecież też jeno sobie idziemy i sobie strzelamy, a ludzie sobie giną. Jednak w Assassin's Creed jest to odczuwalne znacznie bardziej niż w przypadku jakiejkolwiek innej gry. Może to przez wspomniany, niezbyt ciekawy system walki? A może przez to, że w pewnym momencie każda wspinaczka wygląda już tak samo? Nie wiem. Mam jednak wrażenie, że całe AC jest ot, takim benchmarkiem, który miał pokazać, jakie możliwości ma m.in. Xpudełko. Ewentualnie, można by go jeszcze nazwać fabularną nakładką na naprawdę fenomenalny system biegania po dachach... Grunt, że twórcy - według mnie - zawiedli. Pewnie to dość kontrowersyjna opinia, gdyż mimo wszystko AC zbiera prawie same najwyższe noty. Ale kurcze, w sumie najważniejszy element każdej gry jest w nim po prostu skopany - po co rozwodzić się nad rewelacyjną grafiką i dźwiękiem, skoro gra po dwóch godzinach nuży na tyle, że nie chce się jej nawet odpalać? A wiadomo - nie odpalimy, to i na tę piękną grafikę nie popatrzymy...
Czytaj bloga!
Na co do kina?
pierwszy wpis: 25.10.2007
[Obserwuj bloga]
Witaj na moim gaminatorowym blogu. Zapraszam do czytania i komentowania wpisów, które opublikowałem a także do dzielenia się swoimi przemyśleniami z innymi użytkownikami serwisu gaminator.tv na własnym.
Najnowsze na Na co do kina?:
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- StarCraft II - pytanie do Was i powrót do videocastów
- Captain America: Pierwsze starcie - wideo recenzja
- Transformers 3 - wideo recenzja
- Polskie granie #02 - Sniper: Ghost Warrior
- Kac Vegas 2, Kung Fu Panda 2 oraz X-Men Pierwsza klasa - videorecenzje filmów
- Wiedźmin 2 - video z wrażeniami z gry (plus recka Piratów)
- Kod nieśmiertelności - video-recenzja
- Konkurs i videorecenzja Thora oraz Rytuału
- StarCraft II - jeszcze trochę castów
- "Sucker Punch" - VIDEOrecenzja
- "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" - VIDEOrecenzja
- StarCraft II - próbny videocast
- V-recki filmów: "Sala samobójców" oraz "Wojna żeńsko-męska"
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- So I Scream - kapela krzyczy na nowej płycie!
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- GamesCom - Hostessy, Galeria
- GamesCom - Kolejne dni, Galeria
Popularne na Na co do kina?:
- Fallout 3 - komentarze do recenzji
- Projekty, projekty... #1 - Gaminatorowe statusy
- Obcy, co ci w twarz?!
- Diablo III i... Wasze opinie :]
- Guitar Hero, czyli jak zrozumiałem pewien fenomen
- Bo GamerScore był za wysoki...
- Gears of War 2 - kto zagra na LIVE?
- RAPTR - Last.fm dla graczy?
- GTA IV - KoZy pierwsze wrażenia
- Przegrać - bezcenne
- New Xbox Experience - pierwsze wrażenia
- Nowe bajery na raptr.com
- UNTANGLE - dla tych, co nie boją się myśleć ;]
- StarCraft II - próbny videocast
- Hellboy 2, Uprowadzona i Przebudzenie
- Xbox 360 - się zepsuł się, czyli prawie jak RRoD
- Sfajczony Xbox, czyli przygód ciąg dalszy
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- Assassin's Creed w... dwie godziny?!
- Videorecenzje filmowe - "Jestem numerem cztery", "Jak zostać królem" oraz "Burleska"
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam



Komentarzy
Rozwiń