Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
SZP4K3R
- Reputacja:
- 929.23126
- Punkty:
- 1165
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
SZP4K3R
1194741296000
2007-11-11
Z cyklu "Duma Narodu" - Telekomunikacja Polska
Witam ponownie. Według mojej zapowiedzi, następna notka miała być o służbie zdrowia - jest o naszej ukochanej Telekomunie. Dlaczego? Pewnie i tak mało kogo to obchodzi, ale się wytłumaczę ;) Ostatnio kochane panie pielęgniarki nie zalazły mi za skórę, za to TP robi to nagminnie. Jak to jest z TP - każdy wie. Ja jednak skupię się na jednej z usług tej zacnej firmy, a będzie to... no oczywiście, że Neo...k***a...strada!
To, co mnie urzeka w TP, to podejście do klienta. Chyba tylko Poczta Polska potrafi im w tym dorównać, bo mało kto potrafi tak kompletnie olać człowieka, obniżyć standard świadczonych usług (który i tak już leży i kwiczy) i jeszcze bezczelnie udawać, że wszystko jest w porządku i "czego wy w ogóle ode mnie chcecie?". Taaak, TP jest w tym dosłownie doskonała...
Ten, kto dał się wrobić tak jak ja wie o czym mówię. Swojego czasu miałem neta osiedlowego, prędkość do 512 kbps. Jedyną zaletą tego dostawcy był superszybki serwer FTP, pliki wrzucane na niego ściągały się naprawdę błyskawicznie, 10 MBps spokojnie, jednak co z tego? Zazwyczaj leżały tam ze dwa pornosy, jeden film i Warcrat III... No więc matka rozwiązała umowę (pamiętam jak dostawca dzwonił kilka razy i błagał, żebyśmy nie rozwiązywali umowy, heh...) i przerzuciliśmy się na Neostradę 1 MB. Była tania, do tego zmienne IP - coś dla mnie! Tak, slyszałem o Neo wiele złego, ale myślałem - nie będzie tak źle. Na początku było całkiem spoko - połączenie rzadko kiedy się zrywało, do tego zostały zniesione limity transferu (TP dostała ostro po nosie, jak pewnie wiele osób słyszało, została na nich nałożona gigantyczna kara w wysokości 100 mln złotych. Swoją drogą kara została wlepiona za jakość świadczonych usług, ale zamiast płacić woleli zrobić coś dla abonentów, ba! MUSIELI. Początkowo miało to być podwojenie prędkości łącza, ale wiadomo jakie serwery ma TP. Padłyby prawdopodobnie po kilku minutach ;P No więc znieśli limity, pewnie z wielkim żalem...) , generalnie byłem zadowolony. Wszystko zaczęło się po około miesiącu...
Na początku standardzik, modem często się rozłączał (takiego gówna jakim jest SAGEM Fast 800 dawno nie widziałem, no ale kto by się tam przejmował), potem bardzo często... Zaczęło mnie to bardzo, ale to bardzo denerwować. Oczywiście wtedy następuje coś, czego pewnie każdy abonent TP wolałby uniknąć - kontakt z teleguru, czyli telefon na Błękitną Linię. Ci spece są po prostu prześwietni, jakiego byś problemu nie miał - oni Ci zawsze pomogą! Co by się nie działo, zawsze zostaniesz potraktowany jak potencjalny idiota. Rozumiem, że nie każdy potrafi obchodzić się komputerem i oprogramowaniem, niektórym trzeba pomóc. Inaczej jednak powinno się traktować osoby,które potrafią zdefiniować swój problem, powiedzieć z czym mają kłopot i czego właściwie oczekują. Nic to, najpierw następuje kilkuminutowa weryfikacja, czy na pewno jesteś tym za kogo się podajesz. Potem zaś słyszysz :
- Proszę kliknąć lewym przyciskiem myszy START, potem WSZYSTKIE PROGRAMY, następnie proszę wybrać zakładkę SAGEM FAST 800, już? Tak, teraz proszę kliknąć taką ikonkę DSLMON...
- Nie prościej po prostu ikonkę trójkącika na pasku?
- No tak...
A wszystko to po to, żeby po chwili dowiedzieć się, że nic się nie da zrobić. Przykład? Jakiś miesiąc temu włączam kompa i ustawiam sobie ściąganie pliku. Zaskoczył mnie jednak transfer, 60kbps. Dziwne... Co się okazało? Fajnie, moje łącze jest dwa razy wolniejsze. No to Błękitna Linia. Po 10 (dosłownie!) połączeniach z niekumatymi pracownikami (bo żeby się dowiedzieć co mi spartolili musiałem wydobyć z pod ziemi jakiś absurdalny 6-cyfrowy kod...) dowiedziałem się, że zostałem szczęśliwym posiadaczem Wideostrady TP 512, a LiveBox jest już w drodze. Pokląłem chwilę, poszedłem do matki. Jak się okazało, zamówiła tego samego dnia pakiet Mix w opcji 1MB, jednak miał być ona aktywny dopiero wtedy, gdy przyjdzie modem. Czyli za tydzień. No więc znowu do teleguru. I co? Zamówienie faktycznie zostało złożone, jednak ktoś się pomylił i wpisał prędkość 512. Co więcej, przygotowanie linii było błyskawiczne, tylko trzy godziny! Niestety, w drugą stronę nie ma tak dobrze. Gdy chciałem odwołać zamówienie pani telefonistka bardzo niechętnie powiedziała, że napisze stosowną notkę, jednak moje łącze zostanie przywrócone dopiero za TRZY DNI. No tak, w jedną stronę 3 godziny, w drugą trzy dni. Logiczne. Co więcej, nikt tego odwołania nie napisał przez kolejne trzy dni mimo, że byłem zapewniany, że jest to już załatwione. W efekcie moja dawna prędkość łącza została przywrócona chyba z łaski po tygodniu, oczywiście o jakimkolwiek zwrocie w rachunku czy przeprosinach nie może być mowy.
Drugi raz zdarzyło się to w zeszły wtorek, znowu łączę 512. No to dzwonimy... Teraz już bez opisu weryfikacji:
- Problem polega na tym, że po raz drugi w przeciągu tego miesiąca prędkość mojego łącza została zmniejszona z 1 MB do 512, chciałbym, żeby zostało to naprawione SZYBKO.
-Tak, proszę chwilkę poczekać...
<weryfikacja + 5 minut czekania>
Dziękuję za cierpliwość. Faktycznie, prędkość pańskiego łącza to 512..
- No niemożliwe?! To samo powiedziałem panu 5 minut temu.
- Tak, no więc przepraszam, jednak...
- Dobra, kiedy zostanie to naprawione
- Ja już wysyłam notkę, usterka zostanie naprawiona w przeciągu 12-24 godzin.
- Kur... Dobra, do widzenia
Jak się nietrudno domyślić, nic się do dzisiaj nie zmieniło. Zadzwoniłem w czwartek:
- No więc faktycznie, mam tutaj notkę o usterce, zostanie ona wkrótce naprawiona.
- Miało być 12-24 godziny...
- Proszę jednak o cierpliwość...
- Nie wiem, ile u pana trwa doba, jednak u mnie dalej są to 24 godziny i w tym czasie usterka miała zostać naprawiona. Minęły ponad dwa dni!
- Rozumiem pana, jednakże nie jest to moja wina...
- No u was nigdy nie jest wasza wina, już się do tego przyzwyczaiłem. Następnym razem podłączcie mnie przez przypadek pod 2 MB, ok?
- Proszę pana, to nie zależy od nas...
- To był żart, matko... Do widzenia...
- Proszę o cierpliwość.
- ...
I takiego kur***wa właśnie nienawidzę. I oświadczam, że w tym miesiącu za Internet nie płacę. Jeśli zastanawiasz się nad Internetem w TP, to przeczytaj ten tekst jeszcze raz i powtórnie się zastanów. Nie daj zarobić cwaniakom i niechlujom, nie daj się wkręcić tak, jak ja...
To, co mnie urzeka w TP, to podejście do klienta. Chyba tylko Poczta Polska potrafi im w tym dorównać, bo mało kto potrafi tak kompletnie olać człowieka, obniżyć standard świadczonych usług (który i tak już leży i kwiczy) i jeszcze bezczelnie udawać, że wszystko jest w porządku i "czego wy w ogóle ode mnie chcecie?". Taaak, TP jest w tym dosłownie doskonała...
Ten, kto dał się wrobić tak jak ja wie o czym mówię. Swojego czasu miałem neta osiedlowego, prędkość do 512 kbps. Jedyną zaletą tego dostawcy był superszybki serwer FTP, pliki wrzucane na niego ściągały się naprawdę błyskawicznie, 10 MBps spokojnie, jednak co z tego? Zazwyczaj leżały tam ze dwa pornosy, jeden film i Warcrat III... No więc matka rozwiązała umowę (pamiętam jak dostawca dzwonił kilka razy i błagał, żebyśmy nie rozwiązywali umowy, heh...) i przerzuciliśmy się na Neostradę 1 MB. Była tania, do tego zmienne IP - coś dla mnie! Tak, slyszałem o Neo wiele złego, ale myślałem - nie będzie tak źle. Na początku było całkiem spoko - połączenie rzadko kiedy się zrywało, do tego zostały zniesione limity transferu (TP dostała ostro po nosie, jak pewnie wiele osób słyszało, została na nich nałożona gigantyczna kara w wysokości 100 mln złotych. Swoją drogą kara została wlepiona za jakość świadczonych usług, ale zamiast płacić woleli zrobić coś dla abonentów, ba! MUSIELI. Początkowo miało to być podwojenie prędkości łącza, ale wiadomo jakie serwery ma TP. Padłyby prawdopodobnie po kilku minutach ;P No więc znieśli limity, pewnie z wielkim żalem...) , generalnie byłem zadowolony. Wszystko zaczęło się po około miesiącu...
Na początku standardzik, modem często się rozłączał (takiego gówna jakim jest SAGEM Fast 800 dawno nie widziałem, no ale kto by się tam przejmował), potem bardzo często... Zaczęło mnie to bardzo, ale to bardzo denerwować. Oczywiście wtedy następuje coś, czego pewnie każdy abonent TP wolałby uniknąć - kontakt z teleguru, czyli telefon na Błękitną Linię. Ci spece są po prostu prześwietni, jakiego byś problemu nie miał - oni Ci zawsze pomogą! Co by się nie działo, zawsze zostaniesz potraktowany jak potencjalny idiota. Rozumiem, że nie każdy potrafi obchodzić się komputerem i oprogramowaniem, niektórym trzeba pomóc. Inaczej jednak powinno się traktować osoby,które potrafią zdefiniować swój problem, powiedzieć z czym mają kłopot i czego właściwie oczekują. Nic to, najpierw następuje kilkuminutowa weryfikacja, czy na pewno jesteś tym za kogo się podajesz. Potem zaś słyszysz :
- Proszę kliknąć lewym przyciskiem myszy START, potem WSZYSTKIE PROGRAMY, następnie proszę wybrać zakładkę SAGEM FAST 800, już? Tak, teraz proszę kliknąć taką ikonkę DSLMON...
- Nie prościej po prostu ikonkę trójkącika na pasku?
- No tak...
A wszystko to po to, żeby po chwili dowiedzieć się, że nic się nie da zrobić. Przykład? Jakiś miesiąc temu włączam kompa i ustawiam sobie ściąganie pliku. Zaskoczył mnie jednak transfer, 60kbps. Dziwne... Co się okazało? Fajnie, moje łącze jest dwa razy wolniejsze. No to Błękitna Linia. Po 10 (dosłownie!) połączeniach z niekumatymi pracownikami (bo żeby się dowiedzieć co mi spartolili musiałem wydobyć z pod ziemi jakiś absurdalny 6-cyfrowy kod...) dowiedziałem się, że zostałem szczęśliwym posiadaczem Wideostrady TP 512, a LiveBox jest już w drodze. Pokląłem chwilę, poszedłem do matki. Jak się okazało, zamówiła tego samego dnia pakiet Mix w opcji 1MB, jednak miał być ona aktywny dopiero wtedy, gdy przyjdzie modem. Czyli za tydzień. No więc znowu do teleguru. I co? Zamówienie faktycznie zostało złożone, jednak ktoś się pomylił i wpisał prędkość 512. Co więcej, przygotowanie linii było błyskawiczne, tylko trzy godziny! Niestety, w drugą stronę nie ma tak dobrze. Gdy chciałem odwołać zamówienie pani telefonistka bardzo niechętnie powiedziała, że napisze stosowną notkę, jednak moje łącze zostanie przywrócone dopiero za TRZY DNI. No tak, w jedną stronę 3 godziny, w drugą trzy dni. Logiczne. Co więcej, nikt tego odwołania nie napisał przez kolejne trzy dni mimo, że byłem zapewniany, że jest to już załatwione. W efekcie moja dawna prędkość łącza została przywrócona chyba z łaski po tygodniu, oczywiście o jakimkolwiek zwrocie w rachunku czy przeprosinach nie może być mowy.
Drugi raz zdarzyło się to w zeszły wtorek, znowu łączę 512. No to dzwonimy... Teraz już bez opisu weryfikacji:
- Problem polega na tym, że po raz drugi w przeciągu tego miesiąca prędkość mojego łącza została zmniejszona z 1 MB do 512, chciałbym, żeby zostało to naprawione SZYBKO.
-Tak, proszę chwilkę poczekać...
<weryfikacja + 5 minut czekania>
Dziękuję za cierpliwość. Faktycznie, prędkość pańskiego łącza to 512..
- No niemożliwe?! To samo powiedziałem panu 5 minut temu.
- Tak, no więc przepraszam, jednak...
- Dobra, kiedy zostanie to naprawione
- Ja już wysyłam notkę, usterka zostanie naprawiona w przeciągu 12-24 godzin.
- Kur... Dobra, do widzenia
Jak się nietrudno domyślić, nic się do dzisiaj nie zmieniło. Zadzwoniłem w czwartek:
- No więc faktycznie, mam tutaj notkę o usterce, zostanie ona wkrótce naprawiona.
- Miało być 12-24 godziny...
- Proszę jednak o cierpliwość...
- Nie wiem, ile u pana trwa doba, jednak u mnie dalej są to 24 godziny i w tym czasie usterka miała zostać naprawiona. Minęły ponad dwa dni!
- Rozumiem pana, jednakże nie jest to moja wina...
- No u was nigdy nie jest wasza wina, już się do tego przyzwyczaiłem. Następnym razem podłączcie mnie przez przypadek pod 2 MB, ok?
- Proszę pana, to nie zależy od nas...
- To był żart, matko... Do widzenia...
- Proszę o cierpliwość.
- ...
I takiego kur***wa właśnie nienawidzę. I oświadczam, że w tym miesiącu za Internet nie płacę. Jeśli zastanawiasz się nad Internetem w TP, to przeczytaj ten tekst jeszcze raz i powtórnie się zastanów. Nie daj zarobić cwaniakom i niechlujom, nie daj się wkręcić tak, jak ja...
Czytaj bloga!
Blog
autor: SZP4K3Rpierwszy wpis: 06.10.2007
[Obserwuj bloga]
Czyli moje ogólne przemyślenia na tematy różne :) Zapraszam!
Najnowsze na Blog:
- Demokracja w Polsce: wybory i kampania wyborcza
- Military Camp Festival - Warszawa 06.06.2010
- Ostatnie słowa pilotów Tu-154
- WKM, czyli pełen lans
- Sabaton - "Coat of Arms" - World War Tour
- Wojciech Cejrowski, czyli inteligentny idiota
- Bez komentarza
- Między młotem a kowadłem, czyli RomanGate.
- "Galerianki" - gotowe na wszystko.
- "Dystrykt 9" - historia o zmarnowanym potencjale
- Harry Potter i Echa Kryzysu
- SZP4K3R w "Annie Marii Wesołowskiej"- to już dziś!
- Autoreklama, czyli SZP4K3R w TVNie ;)
- "Bodies" The Exhibiton - moje wrażenia
- W co grać?
- Xbox360
- "Mam Talent" - podsumowanie półfinału (1/5)
- "Pora Mroku", czyli Polak NIE potrafi...
- Pierdylion dylematów, czyli zakup nowego kompa
- Wspomnień czar...
Popularne na Blog:
- "Zeitgeist" - prawda, jakiej nie znacie...
- W co grać?
- SZP4K3R w "Annie Marii Wesołowskiej"- to już dziś!
- Między młotem a kowadłem, czyli RomanGate.
- "Dystrykt 9" - historia o zmarnowanym potencjale
- Wojciech Cejrowski, czyli inteligentny idiota
- Autoreklama, czyli SZP4K3R w TVNie ;)
- Xbox360
- Demokracja w Polsce: wybory i kampania wyborcza
- "Galerianki" - gotowe na wszystko.
- Pierdylion dylematów, czyli zakup nowego kompa
- "Mam Talent" - podsumowanie półfinału (1/5)
- Harry Potter i Echa Kryzysu
- "Pora Mroku", czyli Polak NIE potrafi...
- Sabaton - "Coat of Arms" - World War Tour
- I-Doser - prawda czy placebo?
- Wspomnień czar...
- Z cyklu "Duma Narodu" - Poczta Polska
- Kolorowy świat Prison Breaka
- Z cyklu "Duma Narodu" - Telekomunikacja Polska
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam




Komentarzy
RozwińMi Thompsona wcisneli dzieki Bogu:)
To jaki net polecacie? niedlugo chce sobie zmienic lacze na wieksze, ale boje sie brac w neo bo moze akurat przytrafic mi sie taki bubel jak koledze niby teraz wszytko gra, u nich nic nigdy nie wiadomo, albo bedzie smigalo wszytko dobrze, albo wszytko bedzie popierdolone.
1194806869000 2007-11-11