Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
SZP4K3R
- Reputacja:
- 929.23126
- Punkty:
- 1165
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
SZP4K3R
1193964310000
2007-11-02
Z cyklu "Duma Narodu" - Poczta Polska
Jeśli jest jeszcze jakaś państwowa instytucja, której nie znoszę tak jak Policji i Straży Miejskiej, ( i proszę mi tu nie wyskakiwać z tekstami w stylu "Ale z Ciebie zbuntowany gówniarz, tylko dzieciaki objeżdżają Policję, a nawet nie wiedzą za co, dla zasady." Nie jest tak, i jak ktoś jest inteligentny, to będzie wiedział czemu) to jest to choćby nasza ukochana Poczta Polska. Chodzą słuchy, że niedługo na rynek wejść ma sprywatyzowana firma trudniąca się tego typu usługami, i będę naprawdę zajebiście szczęśliwy, kiedy PP zacznie się obawiać o swoją pozycję i straci mnóstwo klientów. Dlaczego darzę tą instytucję taką niechęcią? Jest kilka (jeśli nie kilkanaście albo kilkadziesiąt) powodów:
1. Szybkość realizacji zleceń
Z tego co pamiętam, to przesyłka wysłana priorytetem powinna iść 1 dzień, ale jak wysyłasz z wiochy na wiochę, to może się to o ten jeden dzień przedłużyć, w porywach dwa. Przesyłka ekonomiczna zaś od 3 do 5 dni. Jeśli wysyłasz coś raz na jakiś czas i nie zależy Ci na tym, żeby przesyłka trafiła do rąk adresata koniecznie tym terminie, to wszystko jest w porządku. Gorzej jest już, gdy prowadzisz mnóstwo aukcji na Allegro czy eBayu (tak jak na przykład ja jakiś czas temu, pracowałem w ferie u pewnego znajomego) i zależy Ci na szybkich wysyłkach. Ile ja dostałem maili z pytaniami o wysłaną już paczkę to ciężko spamiętać. Priorytet idący dwa tygodnie? Tylko w Polsce... No i ewentualnie w Zimbabwe albo na Wyspie Kości Słoniowej. Czasem może się to wiązać z przykrymi konsekwencjami, ale oczywiście Poczty Polskiej to już nie obchodzi. Możesz nam skoczyć, i tak nie masz wyboru...
2. Uczciwość
Że Polak to pijak, złodziej i cwaniak wiemy nie od dziś ;) Takie stereotypu krążą o nas za granicą, i niewiele możemy na to poradzić, a w tej instytucji widać to idealnie (no, może oprócz pijaka. Pijanej babki z poczty jeszcze nie widziałem). Kiedyś w wiadomościach słyszałem, że co roku podczas transportu w tajemniczych okolicznościach ginie około 20 tysięcy paczek, ale kogo to obchodzi? Instytucja państwowa, więc norma. Do tego zwykłe chamskie i ordynarne akcje w stylu otwierania cudzych listów w poszukiwaniu dodatkowego zarobku. Za przykład może posłużyć kartka urodzinowa wysłana do mnie przez babcię i dziadka na moje bodajże 8 urodziny. Było to ponad 9 lat temu, a nic się nie zmieniło... Babcia i dziadek, już wtedy emeryci (na pewno nie biedni, ale na forsie nie śpią) wysłali mi kartkę urodzinową z melodyjką, do środka włożyli 50 zł. Pamiętam, jak lubiłem tego typu gadżety. W domu otwieram kopertę, ale zwracam uwagę, że jest zaklejona jakimś plasterkiem, a nie klejem. Otwieram kartkę i - ździwko! W środku tylko życzenia, obiecanej kasy na cukierki i inne pierdoły nie ma. Ja się pytam, jakim trzeba być sk***synem, żeby okraść 8 letniego gnoja ?! To tak, jak zabrać dzieciakowi lizaka na ulicy... Powiecie, że naiwność ze strony dziadków? Można było wysłać przekazem? Przelać na konto matki? Jasne, zgadzam się, ale kto by pomyślał, że ktoś może być aż takim chamem? I zdarzyło się to nie raz, i nie tylko mi...
3. Fachowość
Tu także mam duuużo do powiedzenia. Wyobraź sobie, że bierzesz kilka dni urlopu i siedzisz cały czas w domu. Nie ruszasz tyłka nigdzie, nic Ci się nie chce, nie masz psa, lodówka pełna. W końcu zwlekasz zwłoki z łóżka, wychodzisz na dwór i patrzysz po drodze do skrzynki. A tam co? No jasne, że awizo! Listonoszowi po prostu był tak leniwy jak Ty, z tym, że on był w pracy, a Ty nie. Nawet mu się nie chciało go wypełniać, po prostu zaznaczył "ptaszka" przy odpowiednim polu i tyle... Gdy ostatnio listonosz pofatygował się do mnie na 3 piętro, byłem poważnie zaskoczony. Czego jak czego, ale tego się nie spodziewałem, po tylu latach... Tak, nie da się ukryć, że regulamin jest traktowany przez pocztowców w baaaardzo luźny sposób. No tak, ale jak wpadłem na pocztę z 20 kilowym faksem w łapach i dwoma 10-kilowymi UPSami w plecaku, a w dodatku śpieszyłem się na angielski, to zostałem powiadomiony o tym, że pani ma teraz przerwę do 14:30 i nie zamierza nic robić. Punktualnie o 14:30 przypomniałem o sobie, za co zostałem zmierzony nienawistnym spojrzeniem, ale w końcu szanowna niewiasta ruszyła swoje zwłoki... Do tego ich niewiarygodne poczucie humoru! Stoję jak debil 20 minut w kolejce z awizem w ręku. Jako, że nasz urząd pocztowy jest mały, było mnie doskonale widać. Po odstaniu swojego dowiedziałem się, że stoję w złej kolejce. Nie można było zwrócić uwagi wcześniej? Można było, ale po co? Na zakończenie ostatnia sytuacja, która niewątpliwie pokazuje fachowość tej instutucji. Otóż czekałem na ważny item i zależało mi na nim bardzo szybko. Zapłaciłem za priorytet, czekam. 3 dni - spoko, norma. Po tygodniu zacząłem się już denerwować. Poszedłem na pocztę z pytaniem, czy już doszło:
- Dzień dobry, mam pytanie. Czy przyszła może paczka do XXX na XXX, wysłana około XXX?
- Dzień dobry, proszę chwileczkę poczekać <searching>... Tak, mamy taką.
- To świetnie, a czemu nie dostałem nawet awiza?
- A gdzie pan mieszka?
- Na XXX
- Aha, no więc listonosz zachorował.
- Aha, ale co mnie to obchodzi? Jednego listonosza tylko macie? Jak bym nie przyszedł to ile bym czekał na tą paczkę?
- No bo widzi pan, to już jest starzy człowiek...
- Ale co mnie to interesuje?
- No w sumie nic...
Oczywiście chciałem złożyć skargę, ale mija się to z celem. Telefon wyłączony, próbowałem kilka razy... Mógłbym tak dwoić i troić te przykłady, ale chyba powiedziałem już to, co miałem powiedzieć. Strajki już pominąłem, co za dużo to nie zdrowo... Na koniec uwaga, będzie POCHWAŁA : raz priorytet przyszedł do mnie dosłownie w kilkanaście godzin, fanfary! Życzę tej instytucji jak najgorzej i czekam na alternatywę. Na pohybel Poczcie Polskiej!
1. Szybkość realizacji zleceń
Z tego co pamiętam, to przesyłka wysłana priorytetem powinna iść 1 dzień, ale jak wysyłasz z wiochy na wiochę, to może się to o ten jeden dzień przedłużyć, w porywach dwa. Przesyłka ekonomiczna zaś od 3 do 5 dni. Jeśli wysyłasz coś raz na jakiś czas i nie zależy Ci na tym, żeby przesyłka trafiła do rąk adresata koniecznie tym terminie, to wszystko jest w porządku. Gorzej jest już, gdy prowadzisz mnóstwo aukcji na Allegro czy eBayu (tak jak na przykład ja jakiś czas temu, pracowałem w ferie u pewnego znajomego) i zależy Ci na szybkich wysyłkach. Ile ja dostałem maili z pytaniami o wysłaną już paczkę to ciężko spamiętać. Priorytet idący dwa tygodnie? Tylko w Polsce... No i ewentualnie w Zimbabwe albo na Wyspie Kości Słoniowej. Czasem może się to wiązać z przykrymi konsekwencjami, ale oczywiście Poczty Polskiej to już nie obchodzi. Możesz nam skoczyć, i tak nie masz wyboru...
2. Uczciwość
Że Polak to pijak, złodziej i cwaniak wiemy nie od dziś ;) Takie stereotypu krążą o nas za granicą, i niewiele możemy na to poradzić, a w tej instytucji widać to idealnie (no, może oprócz pijaka. Pijanej babki z poczty jeszcze nie widziałem). Kiedyś w wiadomościach słyszałem, że co roku podczas transportu w tajemniczych okolicznościach ginie około 20 tysięcy paczek, ale kogo to obchodzi? Instytucja państwowa, więc norma. Do tego zwykłe chamskie i ordynarne akcje w stylu otwierania cudzych listów w poszukiwaniu dodatkowego zarobku. Za przykład może posłużyć kartka urodzinowa wysłana do mnie przez babcię i dziadka na moje bodajże 8 urodziny. Było to ponad 9 lat temu, a nic się nie zmieniło... Babcia i dziadek, już wtedy emeryci (na pewno nie biedni, ale na forsie nie śpią) wysłali mi kartkę urodzinową z melodyjką, do środka włożyli 50 zł. Pamiętam, jak lubiłem tego typu gadżety. W domu otwieram kopertę, ale zwracam uwagę, że jest zaklejona jakimś plasterkiem, a nie klejem. Otwieram kartkę i - ździwko! W środku tylko życzenia, obiecanej kasy na cukierki i inne pierdoły nie ma. Ja się pytam, jakim trzeba być sk***synem, żeby okraść 8 letniego gnoja ?! To tak, jak zabrać dzieciakowi lizaka na ulicy... Powiecie, że naiwność ze strony dziadków? Można było wysłać przekazem? Przelać na konto matki? Jasne, zgadzam się, ale kto by pomyślał, że ktoś może być aż takim chamem? I zdarzyło się to nie raz, i nie tylko mi...
3. Fachowość
Tu także mam duuużo do powiedzenia. Wyobraź sobie, że bierzesz kilka dni urlopu i siedzisz cały czas w domu. Nie ruszasz tyłka nigdzie, nic Ci się nie chce, nie masz psa, lodówka pełna. W końcu zwlekasz zwłoki z łóżka, wychodzisz na dwór i patrzysz po drodze do skrzynki. A tam co? No jasne, że awizo! Listonoszowi po prostu był tak leniwy jak Ty, z tym, że on był w pracy, a Ty nie. Nawet mu się nie chciało go wypełniać, po prostu zaznaczył "ptaszka" przy odpowiednim polu i tyle... Gdy ostatnio listonosz pofatygował się do mnie na 3 piętro, byłem poważnie zaskoczony. Czego jak czego, ale tego się nie spodziewałem, po tylu latach... Tak, nie da się ukryć, że regulamin jest traktowany przez pocztowców w baaaardzo luźny sposób. No tak, ale jak wpadłem na pocztę z 20 kilowym faksem w łapach i dwoma 10-kilowymi UPSami w plecaku, a w dodatku śpieszyłem się na angielski, to zostałem powiadomiony o tym, że pani ma teraz przerwę do 14:30 i nie zamierza nic robić. Punktualnie o 14:30 przypomniałem o sobie, za co zostałem zmierzony nienawistnym spojrzeniem, ale w końcu szanowna niewiasta ruszyła swoje zwłoki... Do tego ich niewiarygodne poczucie humoru! Stoję jak debil 20 minut w kolejce z awizem w ręku. Jako, że nasz urząd pocztowy jest mały, było mnie doskonale widać. Po odstaniu swojego dowiedziałem się, że stoję w złej kolejce. Nie można było zwrócić uwagi wcześniej? Można było, ale po co? Na zakończenie ostatnia sytuacja, która niewątpliwie pokazuje fachowość tej instutucji. Otóż czekałem na ważny item i zależało mi na nim bardzo szybko. Zapłaciłem za priorytet, czekam. 3 dni - spoko, norma. Po tygodniu zacząłem się już denerwować. Poszedłem na pocztę z pytaniem, czy już doszło:
- Dzień dobry, mam pytanie. Czy przyszła może paczka do XXX na XXX, wysłana około XXX?
- Dzień dobry, proszę chwileczkę poczekać <searching>... Tak, mamy taką.
- To świetnie, a czemu nie dostałem nawet awiza?
- A gdzie pan mieszka?
- Na XXX
- Aha, no więc listonosz zachorował.
- Aha, ale co mnie to obchodzi? Jednego listonosza tylko macie? Jak bym nie przyszedł to ile bym czekał na tą paczkę?
- No bo widzi pan, to już jest starzy człowiek...
- Ale co mnie to interesuje?
- No w sumie nic...
Oczywiście chciałem złożyć skargę, ale mija się to z celem. Telefon wyłączony, próbowałem kilka razy... Mógłbym tak dwoić i troić te przykłady, ale chyba powiedziałem już to, co miałem powiedzieć. Strajki już pominąłem, co za dużo to nie zdrowo... Na koniec uwaga, będzie POCHWAŁA : raz priorytet przyszedł do mnie dosłownie w kilkanaście godzin, fanfary! Życzę tej instytucji jak najgorzej i czekam na alternatywę. Na pohybel Poczcie Polskiej!
Czytaj bloga!
Blog
autor: SZP4K3Rpierwszy wpis: 06.10.2007
[Obserwuj bloga]
Czyli moje ogólne przemyślenia na tematy różne :) Zapraszam!
Najnowsze na Blog:
- Demokracja w Polsce: wybory i kampania wyborcza
- Military Camp Festival - Warszawa 06.06.2010
- Ostatnie słowa pilotów Tu-154
- WKM, czyli pełen lans
- Sabaton - "Coat of Arms" - World War Tour
- Wojciech Cejrowski, czyli inteligentny idiota
- Bez komentarza
- Między młotem a kowadłem, czyli RomanGate.
- "Galerianki" - gotowe na wszystko.
- "Dystrykt 9" - historia o zmarnowanym potencjale
- Harry Potter i Echa Kryzysu
- SZP4K3R w "Annie Marii Wesołowskiej"- to już dziś!
- Autoreklama, czyli SZP4K3R w TVNie ;)
- "Bodies" The Exhibiton - moje wrażenia
- W co grać?
- Xbox360
- "Mam Talent" - podsumowanie półfinału (1/5)
- "Pora Mroku", czyli Polak NIE potrafi...
- Pierdylion dylematów, czyli zakup nowego kompa
- Wspomnień czar...
Popularne na Blog:
- "Zeitgeist" - prawda, jakiej nie znacie...
- W co grać?
- SZP4K3R w "Annie Marii Wesołowskiej"- to już dziś!
- Między młotem a kowadłem, czyli RomanGate.
- "Dystrykt 9" - historia o zmarnowanym potencjale
- Wojciech Cejrowski, czyli inteligentny idiota
- Autoreklama, czyli SZP4K3R w TVNie ;)
- Xbox360
- Demokracja w Polsce: wybory i kampania wyborcza
- "Galerianki" - gotowe na wszystko.
- Pierdylion dylematów, czyli zakup nowego kompa
- "Mam Talent" - podsumowanie półfinału (1/5)
- Harry Potter i Echa Kryzysu
- "Pora Mroku", czyli Polak NIE potrafi...
- Sabaton - "Coat of Arms" - World War Tour
- I-Doser - prawda czy placebo?
- Wspomnień czar...
- Z cyklu "Duma Narodu" - Poczta Polska
- Kolorowy świat Prison Breaka
- Z cyklu "Duma Narodu" - Telekomunikacja Polska
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
RozwińTego jeszcze nie było :P No to widzę, że nie tylko u nas takie cyrki, ale z paczką w krzakach to już ostra akcja... 1194037142000 2007-11-02
"Nałóż czapkę skinie, skinie załóż czapkę"
http://tekstpiosenki.emuzyka.pl/64/15.ht...
Tak pro forma... 1194050083000 2007-11-03