Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

eGo

eGo

Reputacja:
991.4108

Menu

eGo 1317780285000 2011-10-05

Bunt elektryczności

Witam :)
Ogólnie w życiu nie spodziewałbym się, że jeszcze odkurzę tego bloga i wrzucę tu swoje przemyślenia, z prostego powodu: zapomniałem o nim! Na szczęście ostatnio spostrzegłem, że na przestrzeni tych kilku miesięcy Gaminator zmienił się dość znacznie, więc znowu zacząłem grzebać w opcjach i voila. Zmotywowany chwilą przerwy od pracy i pewnym komentarzem bliżej niezidentyfikowanego jegomościa na facebooku, postanowiłem pierdyknąć kolejny wpis.

Zaczęło się od głupiego linku do artykułu pop. naukowego na FB, lecz jego treść jest tutaj mało istotna. Ot, gadanie o ewolucji, sensie istnienia itd. itp. Przebrnąłem przez niego jak pani z biura kadr potrafi przebrnąć przez stos wniosków o pracę - bez większego zainteresowania. Zgodnie z rytuałem rzuciłem okiem na kilka ostatnich komentarzy, jeden przykuł moją uwagę znacznie bardziej niż pozostałe. 

Jego autor, wybitny filozof, (choć nie zdaje sobie z tego chyba sprawy :P), twierdzi, jakoby obecne życie na naszej planecie było tylko przejściowym etapem, środkiem, dzięki któremu życie na ziemi całkiem zmieni formę i znaczenie. Dość odważna teoria, niewiarygodna, choć ciężko jej zaprzeczyć prawdy, lub choć jej części. 

Spójrzcie sami. Świat jest na etapie bardzo burzliwego rozwoju technologicznego, co tydzień w poniedziałek ktoś mówi, że lepiej się nie da, żeby w środę konkurencja z satysfakcją krzyknęła "Ha! A jednak!". Ta chora rywalizacja nadała temu wszystkiemu niesamowitego pędu, sprawiając, że w przeciągu dziesięciu lat przerzuciłem się z wielkości cegły alcatela z 5cm anteną, na najnowszą wersję iphone'a, w którym sam kalkulator ma moc obliczeniową umożliwiającą lot na księżyc (no dobra, nie mam iphone'a). W większych fabrykach maszyny zastępują ludzi, są nawet maszyny, które robią drugie maszyny, lub maszyny, które je naprawiają. Robią to oczywiście, kiedy nasz 'organiczny operator', czyt. człowiek, zaprogramuje je do tego. Tak, człowiek jest obecnie pośrednikiem pomiędzy maszyną, a produkcją. Musi wszystkiego przypilnować, zaplanować, musi myśleć. Chyba, że komputer pomyśli za niego. Obecnie jest to niemożliwe, albo po prostu jestem niedoinformowany, jednak patrząc na to co kilkanaście lat temu uważałem za szczyt technologii (bodajże De Loreana z BTTF, nvm :D), a czym stało się to teraz, na tle tych wszystkich technologicznych nowinek, jestem w stanie uwierzyć, że ludzie tak przejęci rozwojem, że zapominają o jego konsekwencjach, w końcu opracują 'myślącą maszynę'. Następnie będą ją rozwijać/uczyć/aktualizować, aż w końcu przestaną być potrzebni. Bo powiedzcie sami, ile zajmie silniejszej, sprawniejszej i ogólnie bardziej doskonałej (przynajmniej pod wieloma względami) istocie dostrzeżenie, że w 'piramidzie hierarchii' na świecie są pod gorszymi formami życia? Bez wątpienia moment, w którym powstanie komputer działający jak ludzki mózg, czyli forma inteligentna, będzie początkiem końca ludzkości i zaczęciem całkiem nowej ery na naszej planecie, pytanie tylko, kiedy i czy w ogóle to się stanie. Ludzie dożą do autodestrukcji od wieków, czy to przez nieodpowiedzialne doświadczenia naukowe, czy konflikty. Przypadek, w którym to zostajemy zgładzeni przez własny eksperyment nie wydaje się przy tym wszystkim taki niedorzeczny. I choć planeta wypełniona miliardami myślących maszyn faktycznie brzmi jak dobre S-F, to sam zamysł, patrząc obiektywnie, jest genialny. To miliardy jednostek podpiętych do sieci, wymieniających się masowo informacjami w czasie krótszym, niż zajmuje mrugnięcie oka, gdzie każda z nich ma określoną rolę i cel w jakim powstała, nie buntuje się, nie zna innego przeznaczenia dla siebie, po prostu spełnia swoje zadanie. Bez osobowości, więc i bez społecznych, czy kulturowych różnic, czy odmiennych zdań.. Po prostu planeta jako jedno wielkie mrowisko metalowych robotnic. A przynajmniej aż do wyczerpania się zasobów, choć wątpię, aby mechaniczna rasa ograniczyła się do jednej planety. Jak wiemy w przestrzeni kosmicznej człowiek jako byt organiczny nie wytrzyma długo i w ułamku chwili zostanie przerobiony na pył kosmiczny, jednak maszyna nigdy nie będzie mieć tego problemu. Wyruszy w przestrzeń kosmiczną, wyląduje na powierzchni innej planety i po prostu ją osiedli, z czasem powiększając mechaniczne imperium o nowe galaktyki.

Podsumowując, sztuczna inteligencja to jeden z najbardziej potencjalnych i jednocześnie niebezpiecznych wynalazków. Sam osobiście mam nadzieję, że miną jeszcze gruubo setki lat, zanim ludzie zorientują się w jaki sposób zmusić komputer do myślenia. Skutkiem byłoby powstanie społeczeństwa z pozoru idealnego, silnego, bez żadnych słabości. Choć wypadałoby chyba w takim razie zastąpić słowo społeczeństwo, słowem organizm, bo właśnie b. dobrze funkcjonujący organizm przypominałaby Ziemia z tego artykułu. Prawdopodobnie bez miejsca dla prawdziwych organizmów :)
2

Komentarzy

  • Bart4400
    Bart4400 Nie bój żaby... John Connor zorganizuje ruch oporu :) 1317803796000 2011-10-05
  • eGo
    eGo Noo, akcja rodem z Terminatora :P 1317818665000 2011-10-05
Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka