Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Woland
- Reputacja:
- 1040.9137
- Punkty:
- 4118
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Woland
1300271739000
2011-03-16
Gdybym był bogaczem...
Jak się już przekonaliście z tekstu o kupowaniu decku, Chińczycy to ludzie, którzy przekonani odpowiednimi argumentami (czyt. "kup pan tyle, żeby się nam to opłaciło wystrugać") są w stanie wprowadzić do swoich wynalazków odpowiednie poprawki - w końcu klient płaci, to i wymaga. I tu zaczynam żałować, że nie posiadam sześcio-siedmiocyfrowej kwoty na rozkręcenie biznesu.
Pamiętacie "żenujący polski sklep zdzierający z klienta 200% za chińskie badziewia"? Waham się, czy podać jego nazwę, ale jeżeli oni mogli (chociaż oprócz chińskiego badziewia mają też w ofercie absurdalnie drogie, ale mocne laptopy), to dla mnie dogadanie się z raptem dwiema fabrykami, zaprojektowanie minimalistycznego loga i zamówienie partii towaru z uwagą "to pierdolnijcie mi tu dwurdzeniówkę zamiast tego N450, drugi gigs ramu i sexy logo na klapę", po czym opylenie towaru po tysiąc sześćset sztuka, caveat emptor, no, z trzema miesiącami rozruchówki żeby być fair, też byłoby wykonalne. Wymyślenie brandu żadna sztuka, postawienie Ubuntu też, jedyny problem to to, żeby być bogaczem. O, wait. Jest jeszcze drugi, na szczęście tylko potencjalny, ale też niebezpieczny.
Znacie takie pojęcie jak "KIRF", czyli "Keepin' It Real Fake"? Telefony sciPhone, Nokla, tablety aPad, magnetofony Patasonic i tak dalej. Weźmy na ten przykład Sony Vaio P - fajny? Fajny. Zwłaszcza jeśli jesteś kobietą i lubisz kolor Fugitive Orange. No to teraz popatrz na tego QRTecha. Photoshop for teh win, to raz. Biedny (ale za to energooszczędny) config, to dwa. Takie coś, teoretycznie, sprzedawać można i służby celne się nie dopieprzą - chociaż żadne prasowe doniesienia o dopieprzaniu się nie precyzują, czy skonfiskowany towar miał namalowane logo producenta oryginału, czy nie. I to jest problem.
A trzecim problemem jestem ja i moja niechęć do marketingu. Trzeba by było ten towar jakoś sprzedać, a ja nie byłbym w stanie wycisnąć z siebie odpowiednio dużo bullshitu. Szczególnie, jeśli miałbym tłumaczyć, co to za marka ten Kirin (fun with acronyms: Keepin' It Real Imitation Netbook ;) ) i dlaczego jest lepsza od tego, co już jest na rynku.
Pamiętacie "żenujący polski sklep zdzierający z klienta 200% za chińskie badziewia"? Waham się, czy podać jego nazwę, ale jeżeli oni mogli (chociaż oprócz chińskiego badziewia mają też w ofercie absurdalnie drogie, ale mocne laptopy), to dla mnie dogadanie się z raptem dwiema fabrykami, zaprojektowanie minimalistycznego loga i zamówienie partii towaru z uwagą "to pierdolnijcie mi tu dwurdzeniówkę zamiast tego N450, drugi gigs ramu i sexy logo na klapę", po czym opylenie towaru po tysiąc sześćset sztuka, caveat emptor, no, z trzema miesiącami rozruchówki żeby być fair, też byłoby wykonalne. Wymyślenie brandu żadna sztuka, postawienie Ubuntu też, jedyny problem to to, żeby być bogaczem. O, wait. Jest jeszcze drugi, na szczęście tylko potencjalny, ale też niebezpieczny.
Znacie takie pojęcie jak "KIRF", czyli "Keepin' It Real Fake"? Telefony sciPhone, Nokla, tablety aPad, magnetofony Patasonic i tak dalej. Weźmy na ten przykład Sony Vaio P - fajny? Fajny. Zwłaszcza jeśli jesteś kobietą i lubisz kolor Fugitive Orange. No to teraz popatrz na tego QRTecha. Photoshop for teh win, to raz. Biedny (ale za to energooszczędny) config, to dwa. Takie coś, teoretycznie, sprzedawać można i służby celne się nie dopieprzą - chociaż żadne prasowe doniesienia o dopieprzaniu się nie precyzują, czy skonfiskowany towar miał namalowane logo producenta oryginału, czy nie. I to jest problem.
A trzecim problemem jestem ja i moja niechęć do marketingu. Trzeba by było ten towar jakoś sprzedać, a ja nie byłbym w stanie wycisnąć z siebie odpowiednio dużo bullshitu. Szczególnie, jeśli miałbym tłumaczyć, co to za marka ten Kirin (fun with acronyms: Keepin' It Real Imitation Netbook ;) ) i dlaczego jest lepsza od tego, co już jest na rynku.
Czytaj bloga!
The Weekly Times-Fount
autor: Wolandpierwszy wpis: 22.06.2007
[Obserwuj bloga]
The WTF, czyli dziwności komputerowego światka z mojego punktu widzenia. Betatesty, DRM, olewactwo wydawców, gadżety o wątpliwej przydatności, fajne rzeczy których raczej nie obejrzymy i inne ciekawostki.
Najnowsze na The Weekly Times-Fount:
- Netektyw
- Jebut jebut, leci reboot!
- Gdybym był bogaczem...
- Reload!
- Bullshitstorm
- Ale najpierw - laptop!
- Jak Woland deck kupował
- RubyDung: porzucony projekt twórcy Minecraft
- Apetyt na chińszczyznę
- Kiciak! Ty złamany fiucie!
- Ale Piękne Bul, bul, bul...
- Pandora, czyli puszka z Linuxem
- Alpha Protocol: nie jest tak źle...
- Mam chęć złamać NDA
- ...znowu montuję MGSa!
- ...się mądrzę: czy gry są sztuką?
- Bety są do bani
- Scrackować się czy wytrwać?
- Gimme That Punk!
- Cenega po raz kolejny ma graczy gdzieś
Popularne na The Weekly Times-Fount:
- Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się bać..
- Takin' a shit...
- Burdellands
- Nowiejszyj amierikanskij Stalkier!*
- Bullshitstorm
- Ruszyła beta APB!
- ...chcę w coś pograć
- Big Bullshit
- Moje Boje z Windows 7
- ...zrobiłem dyplom z kozactwa.
- Faszyzm spod znaku ogryzka
- The Spy: Now with 75% more MOTHERFUCKER!
- Graj Aż Się Zrzygasz!
- ...zbieram na XBoxa: Wielka Kradzież Samochodowa
- Scrackować się czy wytrwać?
- Everybody loves a good FAQ
- Najlepszy informatyk w mieście
- Ciężki Żywot Eksperta
- Wszak to bardzo miło czassem choć przez chwilę być badassem...
- Coś więcej wypływa z morza!
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam

Komentarzy
RozwińDoombek, mnie bardziej interesuje, co Vaio P ma w środku, i QRTech dostaje w dupę pod raptem dwoma względami: mniej RAM i brak wbudowanego modemu. GPS i overkillowa rozdzielczość ekranu to mało istotne kwestie. Ale to ty tu masz Macbooka. :P 1300274633000 2011-03-16