Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Woland
- Reputacja:
- 1040.9137
- Punkty:
- 4118
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Woland
1298672334000
2011-02-25
Bullshitstorm
OK. Rozwaliłem Duty Calls, tfu, Bulletstorma w dwa wieczory. I teraz pytam: "what the fuckin' fuck I just played?" Po prostu miałem wrażenie, jakbym grał w Duty Calls: Extreme Science Fiction Edition. Idź tu. Rozwal stado kolesi z kałasza. MANLY SPACE HERO! Obejrzyj pasującą jak pięść do nosa emo-cutscenkę. Podnieś lasso. Przeleź jeszcze kawałek, rozwal stado kolesi podrzucając ich lassem i napieprzając z kałasza. TESTOSTERONE-LACED MANLY SPACE HERO! Sekwencja celowniczkowa, podnieś miniguna i napieprzaj do tego, co się nawinie. TESTOSTERONE-PUMPED MANLY SPACE HERO! Zmiana terenu, ze złomowiska na urwisko. Rozwal stado kolesi, podnieś rewolwer, rozwal jeszcze paru z rewolweru. EXTREME TESTOSTERONE-PUMPED MANLY SPACE HERO! QTE w którym trzeba wcisnąć jeden przycisk, zmiana terenu z urwiska na zruinowane miasteczko. Rozwal paru samobójców, zabierz im wyrzutnię min. EXTREME TESTOSTERONE-PUMPED ULTRA-MANLY SPACE HERO! A dalej znowu to samo: nowa zabawka, zmiana terenu, emo-cutscenka, kolejny bonus punktowy o dwuznacznej nazwie, i tak aż do końca. Od czasu do czasu do zwykłych kasztanów gra dołącza uberkasztana, który ma większą giwerę i metalową klapę na dupie. Klapę na dupie otwieramy strzałem z laczka i poprawiamy salwą z czegokolwiek, żeby delikwentowi poszerzyć odbyt. Byłoby to całkiem zabawne, gdyby nie było tak koszmarnie kretyńskie i nie wrzucało, tak ni z gruchy ni z pietruchy, emo-cutscenek, w których Bullshitstorm udaje, że jest ambitną grą z rozbudowaną fabułą. Jakoś Serious Sam obywał się bez tego całego pierdolenia, tam po prostu się szło i waliło do wszystkiego, co wlazło pod celownik.
Jakby tego było mało, Bullshitstorm ma absolutnie spieprzone sterowanie. QTE z jednym przyciskiem to dopiero początek - co powiecie na przykład na brak guzika skoku? Jeśli musimy przez coś przeskoczyć, to służy do tego przycisk... sprintu. Jeżeli oczywiście nie jest to przycisk przeładowania, bo i tak się zdarza. Oczywiście wszystko jest "context-sensitive", i to w skrajnie durny sposób - przeskoczyć możemy tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach, metr dalej już nie wolno. Oprócz tego, wszechobecne niewidoczne ściany - yo now what the fuck?! Strzelanie też nie jest zbyt rozsądnie pomyślane - dobra, mamy guzik strzału, walnięcia z kapcia, chlaśnięcia lejcami... oraz przycisk zmiany trybu ognia na specjalny i mało przydatny dla jakiejś połowy broni przycisk "złożenia się do strzału". Owszem, można celować z Pissmakera, rewolweru, świdra i snajperki, no, od biedy z failguna też, ale na cholerę składać się do strzału ze strzelby, z której nie jesteśmy w stanie trafić w stodołę z dziesięciu metrów, albo granatnika, z którego pociski eksplodują kiedy puścimy przycisk myszy (sic!)? Na dobrą sprawę z failguna też nie trzeba celować, trafi to trafi, nie trafi to się zaplącze na przeszkodzie terenowej i wystarczy przydybać przechodzącego obok frajera. Równie dobrze można by się było ograniczyć do fire/alt-fire, kapcia i lejców, bez zupełnie zbędnego upgrade'owania broni (wrzuconego do gry na siłę i pro forma). Same skillshoty, czyli najbardziej reklamowana część gry, po pierwszych pięciu minutach korzystania z każdego egzemplarza broni okazują się bardziej upierdliwe niż ciekawe, a wytłumaczenie ich roli nie trzyma się kupy tak samo jak reszta historii.
I na koniec: gra bardzo usiłuje udowodnić, że jest dla dorosłych, spiętrzając wulgaryzmy i seksualne aluzje do idiotycznego wręcz poziomu. Już w okolicach 1/3 gry napotykamy perełkę sugerującą, że sam autor nie bardzo wie, po co robi to co robi, a mianowicie: "...or I'll kill your dicks!" - "Did she just say she'll kill our dicks?! What was that supposed to mean?!" Nie, kurwa, poważnie. Nie robię sobie z was jaj. Autorzy gry - owszem. Ja tylko relacjonuję. Dołóżmy do tego skillshoty w stylu "Rear Entry" (strzel przeciwnikowi w dupę), "Fire In The Hole" (kopnij minibossa w dupę, a potem w nią strzel) czy "Assplosion" (strzel w dupę mutantowi) - nie, kurwa, poważnie, kogo to bawi?! I kto daje tej grze 9/10?! Jak zasługuje na 7/10 to już jest dobrze, a to tylko dlatego, że jakoś wygląda i się nie wykrzacza jak głupia...
Jakby tego było mało, Bullshitstorm ma absolutnie spieprzone sterowanie. QTE z jednym przyciskiem to dopiero początek - co powiecie na przykład na brak guzika skoku? Jeśli musimy przez coś przeskoczyć, to służy do tego przycisk... sprintu. Jeżeli oczywiście nie jest to przycisk przeładowania, bo i tak się zdarza. Oczywiście wszystko jest "context-sensitive", i to w skrajnie durny sposób - przeskoczyć możemy tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach, metr dalej już nie wolno. Oprócz tego, wszechobecne niewidoczne ściany - yo now what the fuck?! Strzelanie też nie jest zbyt rozsądnie pomyślane - dobra, mamy guzik strzału, walnięcia z kapcia, chlaśnięcia lejcami... oraz przycisk zmiany trybu ognia na specjalny i mało przydatny dla jakiejś połowy broni przycisk "złożenia się do strzału". Owszem, można celować z Pissmakera, rewolweru, świdra i snajperki, no, od biedy z failguna też, ale na cholerę składać się do strzału ze strzelby, z której nie jesteśmy w stanie trafić w stodołę z dziesięciu metrów, albo granatnika, z którego pociski eksplodują kiedy puścimy przycisk myszy (sic!)? Na dobrą sprawę z failguna też nie trzeba celować, trafi to trafi, nie trafi to się zaplącze na przeszkodzie terenowej i wystarczy przydybać przechodzącego obok frajera. Równie dobrze można by się było ograniczyć do fire/alt-fire, kapcia i lejców, bez zupełnie zbędnego upgrade'owania broni (wrzuconego do gry na siłę i pro forma). Same skillshoty, czyli najbardziej reklamowana część gry, po pierwszych pięciu minutach korzystania z każdego egzemplarza broni okazują się bardziej upierdliwe niż ciekawe, a wytłumaczenie ich roli nie trzyma się kupy tak samo jak reszta historii.
I na koniec: gra bardzo usiłuje udowodnić, że jest dla dorosłych, spiętrzając wulgaryzmy i seksualne aluzje do idiotycznego wręcz poziomu. Już w okolicach 1/3 gry napotykamy perełkę sugerującą, że sam autor nie bardzo wie, po co robi to co robi, a mianowicie: "...or I'll kill your dicks!" - "Did she just say she'll kill our dicks?! What was that supposed to mean?!" Nie, kurwa, poważnie. Nie robię sobie z was jaj. Autorzy gry - owszem. Ja tylko relacjonuję. Dołóżmy do tego skillshoty w stylu "Rear Entry" (strzel przeciwnikowi w dupę), "Fire In The Hole" (kopnij minibossa w dupę, a potem w nią strzel) czy "Assplosion" (strzel w dupę mutantowi) - nie, kurwa, poważnie, kogo to bawi?! I kto daje tej grze 9/10?! Jak zasługuje na 7/10 to już jest dobrze, a to tylko dlatego, że jakoś wygląda i się nie wykrzacza jak głupia...
Czytaj bloga!
The Weekly Times-Fount
autor: Wolandpierwszy wpis: 22.06.2007
[Obserwuj bloga]
The WTF, czyli dziwności komputerowego światka z mojego punktu widzenia. Betatesty, DRM, olewactwo wydawców, gadżety o wątpliwej przydatności, fajne rzeczy których raczej nie obejrzymy i inne ciekawostki.
Najnowsze na The Weekly Times-Fount:
- Netektyw
- Jebut jebut, leci reboot!
- Gdybym był bogaczem...
- Reload!
- Bullshitstorm
- Ale najpierw - laptop!
- Jak Woland deck kupował
- RubyDung: porzucony projekt twórcy Minecraft
- Apetyt na chińszczyznę
- Kiciak! Ty złamany fiucie!
- Ale Piękne Bul, bul, bul...
- Pandora, czyli puszka z Linuxem
- Alpha Protocol: nie jest tak źle...
- Mam chęć złamać NDA
- ...znowu montuję MGSa!
- ...się mądrzę: czy gry są sztuką?
- Bety są do bani
- Scrackować się czy wytrwać?
- Gimme That Punk!
- Cenega po raz kolejny ma graczy gdzieś
Popularne na The Weekly Times-Fount:
- Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się bać..
- Takin' a shit...
- Burdellands
- Nowiejszyj amierikanskij Stalkier!*
- Bullshitstorm
- Ruszyła beta APB!
- ...chcę w coś pograć
- Big Bullshit
- Moje Boje z Windows 7
- ...zrobiłem dyplom z kozactwa.
- Faszyzm spod znaku ogryzka
- The Spy: Now with 75% more MOTHERFUCKER!
- Graj Aż Się Zrzygasz!
- ...zbieram na XBoxa: Wielka Kradzież Samochodowa
- Scrackować się czy wytrwać?
- Everybody loves a good FAQ
- Najlepszy informatyk w mieście
- Ciężki Żywot Eksperta
- Wszak to bardzo miło czassem choć przez chwilę być badassem...
- Coś więcej wypływa z morza!
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam

Komentarzy
Rozwiń