Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Woland
- Reputacja:
- 1040.9137
- Punkty:
- 4118
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Woland
1276173761000
2010-06-10
Pandora, czyli puszka z Linuxem
Na kieszonsolkowym rynku niszowe wynalazki pokroju GamePark GP2X nie cieszą się dużą popularnością. Rządzi duumwirat Sony-Nintendo, "cała reszta won" - szczególnie, że developerzy mają wątpliwą chęć ładowania się w rzeczy nieopłacalne. Szczególnie jeśli o twórcach urządzenia nikt wcześniej nie słyszał - taką historię już przerabialiśmy z Gizmondo, a skończyła się ona tym, że firma poszła z torbami, a wszystkich trzech dyrektorów wsadzono do pierdla za przekręty. Jeżeli urządzenie w tajemniczy sposób nie pojawia się na rynku mimo zapewnień twórców, też należy uważać.
A potem czterech amatorów (Brytyjczyk Craig Rothwell, Niemiec Michael Mrozek, Turek Fatih Kilic i Kanadyjczyk Michael Weston) robi coś, co po kilkuletnim poślizgu trafia wreszcie do pierwszych klientów i, jak się okazuje, pod względem mocy wciąga nosem PSP i DSa razem wzięte. "Coś" nazywa się Pandora i jest... na dobrą sprawę ciężko stwierdzić czym. Konsolą? Netbookiem o rozmiarach DSa? Ma toto d-pad, dwa analogowe grzybki, cztery przyciski (ABXY), dwa bumpery, dotykowy ekran obsługiwany stylusem i... pełną klawiaturę. Chodzi pod Linuxem. Ma dwa sloty na karty SD, wyjście TV, wejście mini-USB i... pełnowymiarowe wejście USB. Wśród już dostępnych aplikacji mamy całą kupę emulatorów (m.in. SNES, MegaDrive, PSX, N64, Dreamcast, GBA, Amiga i... DosBox), Quake'a 2 i 3 oraz Fenneca, czyli nieco zmodyfikowanego Firefoxa. Oczywiście twórcy byli sprytni i przygotowali się do dystrybucji ewentualnych płatnych programów.
Jak mówię, że to coś zjada PSP i DSa na śniadanie, to nie żartuję. Parametry techniczne Pandory, jak na takie maleństwo, są dość imponujące:
Układ TI OMAC3530:
- Procesor ARM Cortex A8 600 MHz (dla porównania - procek PSP wykręca ledwie 333 MHz, a DS - 67 MHz + 33 MHz koprocesor do przetwarzania dźwięku i emulacji GBA)
- Układ graficzny PowerVR SGX 530 (110 MHz, Shader Model 4.1; dla porównania - układ graficzny PSP jest nieco szybszy, można go rozpędzić do 166 MHz i jest w stanie wyświetlić ponad dwa razy więcej polygonów na sekundę, ale w DSie za wyświetlanie grafiki odpowiada główny procesor, więc 3D wygląda jak nieszczęście)
- Odrębny układ DSP IVA2+ (430 MHz, do przetwarzania dźwięku i wideo - PSP używa do tego drugiego 333-megahercowego procka MediaEngine, DS zwala obsługę dźwięku na koprocesor)
256 MB RAM (od cholery - PSP ma tylko 32 MB, a DS zaledwie cztery)
512 MB pamięci Flash + dwa gniazda SDHC (PSP ma jedno gniazdo MemoryStick, DS nie ma nic)
Ekran dotykowy o rozdzielczości 800x480 i przekątnej 4,3" (ekran PSP ma taki sam rozmiar, ale rozdzielczość zaledwie 480x272, ekraniki DSa mają 3" po przekątnej i rozdzielczość 256x192 każdy)
Wbudowane Wi-Fi 802.11 b/g (PSP i DS obsługują tylko 802.11 b, w dodatku DS nie obsługuje szyfrowania WPA i WPA2)
Wbudowany Bluetooth 2.0 (Bluetooth dostępny jest tylko w PSP Go)
Wbudowane głośniki i mikrofon (w PSP mikrofon wbudowano na stałe dopiero w wersji 3000)
Bateria 4200 mAh, starczająca na 8 do 10 godzin gry (PSP - 1800/1200 mAh, 4-6 godzin gry, DS - 850 mAh, max. 10 godzin)
Wymiary: 140x83x27mm, 335g (PSP: 170x74x23mm, 280g; DS: 148,7x84,7x28,9mm, 300g)
Jedyny problem to fakt, że Pandora jest dwa razy droższa od PSP - cenę ustalono na 330 dolców - i trudno dostępna, bo wszystkie 4000 preorderów poszły na pniu dwa lata temu, a na razie wyprodukowano tysiąc sztuk i ci, którzy zamówili sprzęt przed premierą, mają pierwszeństwo.
Oprócz tego, zostają dwa pytania: "A czy to sie oplaci?" i "Komu to potrzebne?". Na pytanie drugie odpowiedzieć trochę ciężko - jak wspomniałem na początku, rządzi duumwirat, a twórcy gier nie ufają nowym platformom. Byłbym mocno zdziwiony, gdyby Pandorą zainteresowali się tacy giganci jak 2K Games, Ubisoft czy EA, nawet mimo tworzenia przez nich softu na wszystko, co popadnie - oprócz niszowości konsolki, problemem (i to dużo większym z punktu widzenia zapasionych gburów w drogich garniturach) są tzw. "zabezpieczenia antypirackie", o których to nikt nie raczył pomyśleć. Pandora opiera się na cyfrowej dystrybucji, więc na upartego można wymyślić coś w stylu Steama czy EA Store - pytanie tylko, jak ludzie to odbiorą, szczególnie że nie zawsze można mieć dostęp do WiFi. Drugi filar Pandory to oprogramowanie open-source - czy ktoś będzie płacił za grę jeśli może mieć podobną za darmo? Już istnieją porty Quake'a 2 i Quake'a 3 czy open-source'owe kopie Cywilizacji i Heroes of Might & Magic 2, a twórcy freeware'u będą zainteresowani nową platformą bardziej niż wielkie firmy. W dodatku, pierdylion emulatorów - tak, wiem, ROMy są nielegalne, ale w sieci można ich znaleźć od cholery i trochę, co prawdopodobnie odstraszy developerów chcących wcisnąć użytkownikom Pandory swoje hity sprzed lat 'nastu: po co pisać dedykowaną wersję na maszynkę dla geeków, jeżeli samym geekom nie przeszkadza pikseloza i uboga paleta kolorów oryginału, wziętego nie wiadomo skąd? Tak więc Pandora średnio opłaca się twórcom softu i nie pomylę się, jeśli stwierdzę, że im większy developer, tym mniej będzie chętny do ładowania się w tę zabawę. Chociaż wyobrażenie sobie WoW'a odpalonego na Pandorze mnie rozbawiło.
Oficjalna strona: http://www.open-pandora.org/index.php
A potem czterech amatorów (Brytyjczyk Craig Rothwell, Niemiec Michael Mrozek, Turek Fatih Kilic i Kanadyjczyk Michael Weston) robi coś, co po kilkuletnim poślizgu trafia wreszcie do pierwszych klientów i, jak się okazuje, pod względem mocy wciąga nosem PSP i DSa razem wzięte. "Coś" nazywa się Pandora i jest... na dobrą sprawę ciężko stwierdzić czym. Konsolą? Netbookiem o rozmiarach DSa? Ma toto d-pad, dwa analogowe grzybki, cztery przyciski (ABXY), dwa bumpery, dotykowy ekran obsługiwany stylusem i... pełną klawiaturę. Chodzi pod Linuxem. Ma dwa sloty na karty SD, wyjście TV, wejście mini-USB i... pełnowymiarowe wejście USB. Wśród już dostępnych aplikacji mamy całą kupę emulatorów (m.in. SNES, MegaDrive, PSX, N64, Dreamcast, GBA, Amiga i... DosBox), Quake'a 2 i 3 oraz Fenneca, czyli nieco zmodyfikowanego Firefoxa. Oczywiście twórcy byli sprytni i przygotowali się do dystrybucji ewentualnych płatnych programów.
Jak mówię, że to coś zjada PSP i DSa na śniadanie, to nie żartuję. Parametry techniczne Pandory, jak na takie maleństwo, są dość imponujące:
Układ TI OMAC3530:
- Procesor ARM Cortex A8 600 MHz (dla porównania - procek PSP wykręca ledwie 333 MHz, a DS - 67 MHz + 33 MHz koprocesor do przetwarzania dźwięku i emulacji GBA)
- Układ graficzny PowerVR SGX 530 (110 MHz, Shader Model 4.1; dla porównania - układ graficzny PSP jest nieco szybszy, można go rozpędzić do 166 MHz i jest w stanie wyświetlić ponad dwa razy więcej polygonów na sekundę, ale w DSie za wyświetlanie grafiki odpowiada główny procesor, więc 3D wygląda jak nieszczęście)
- Odrębny układ DSP IVA2+ (430 MHz, do przetwarzania dźwięku i wideo - PSP używa do tego drugiego 333-megahercowego procka MediaEngine, DS zwala obsługę dźwięku na koprocesor)
256 MB RAM (od cholery - PSP ma tylko 32 MB, a DS zaledwie cztery)
512 MB pamięci Flash + dwa gniazda SDHC (PSP ma jedno gniazdo MemoryStick, DS nie ma nic)
Ekran dotykowy o rozdzielczości 800x480 i przekątnej 4,3" (ekran PSP ma taki sam rozmiar, ale rozdzielczość zaledwie 480x272, ekraniki DSa mają 3" po przekątnej i rozdzielczość 256x192 każdy)
Wbudowane Wi-Fi 802.11 b/g (PSP i DS obsługują tylko 802.11 b, w dodatku DS nie obsługuje szyfrowania WPA i WPA2)
Wbudowany Bluetooth 2.0 (Bluetooth dostępny jest tylko w PSP Go)
Wbudowane głośniki i mikrofon (w PSP mikrofon wbudowano na stałe dopiero w wersji 3000)
Bateria 4200 mAh, starczająca na 8 do 10 godzin gry (PSP - 1800/1200 mAh, 4-6 godzin gry, DS - 850 mAh, max. 10 godzin)
Wymiary: 140x83x27mm, 335g (PSP: 170x74x23mm, 280g; DS: 148,7x84,7x28,9mm, 300g)
Jedyny problem to fakt, że Pandora jest dwa razy droższa od PSP - cenę ustalono na 330 dolców - i trudno dostępna, bo wszystkie 4000 preorderów poszły na pniu dwa lata temu, a na razie wyprodukowano tysiąc sztuk i ci, którzy zamówili sprzęt przed premierą, mają pierwszeństwo.
Oprócz tego, zostają dwa pytania: "A czy to sie oplaci?" i "Komu to potrzebne?". Na pytanie drugie odpowiedzieć trochę ciężko - jak wspomniałem na początku, rządzi duumwirat, a twórcy gier nie ufają nowym platformom. Byłbym mocno zdziwiony, gdyby Pandorą zainteresowali się tacy giganci jak 2K Games, Ubisoft czy EA, nawet mimo tworzenia przez nich softu na wszystko, co popadnie - oprócz niszowości konsolki, problemem (i to dużo większym z punktu widzenia zapasionych gburów w drogich garniturach) są tzw. "zabezpieczenia antypirackie", o których to nikt nie raczył pomyśleć. Pandora opiera się na cyfrowej dystrybucji, więc na upartego można wymyślić coś w stylu Steama czy EA Store - pytanie tylko, jak ludzie to odbiorą, szczególnie że nie zawsze można mieć dostęp do WiFi. Drugi filar Pandory to oprogramowanie open-source - czy ktoś będzie płacił za grę jeśli może mieć podobną za darmo? Już istnieją porty Quake'a 2 i Quake'a 3 czy open-source'owe kopie Cywilizacji i Heroes of Might & Magic 2, a twórcy freeware'u będą zainteresowani nową platformą bardziej niż wielkie firmy. W dodatku, pierdylion emulatorów - tak, wiem, ROMy są nielegalne, ale w sieci można ich znaleźć od cholery i trochę, co prawdopodobnie odstraszy developerów chcących wcisnąć użytkownikom Pandory swoje hity sprzed lat 'nastu: po co pisać dedykowaną wersję na maszynkę dla geeków, jeżeli samym geekom nie przeszkadza pikseloza i uboga paleta kolorów oryginału, wziętego nie wiadomo skąd? Tak więc Pandora średnio opłaca się twórcom softu i nie pomylę się, jeśli stwierdzę, że im większy developer, tym mniej będzie chętny do ładowania się w tę zabawę. Chociaż wyobrażenie sobie WoW'a odpalonego na Pandorze mnie rozbawiło.
Oficjalna strona: http://www.open-pandora.org/index.php
Czytaj bloga!
The Weekly Times-Fount
autor: Wolandpierwszy wpis: 22.06.2007
[Obserwuj bloga]
The WTF, czyli dziwności komputerowego światka z mojego punktu widzenia. Betatesty, DRM, olewactwo wydawców, gadżety o wątpliwej przydatności, fajne rzeczy których raczej nie obejrzymy i inne ciekawostki.
Najnowsze na The Weekly Times-Fount:
- Netektyw
- Jebut jebut, leci reboot!
- Gdybym był bogaczem...
- Reload!
- Bullshitstorm
- Ale najpierw - laptop!
- Jak Woland deck kupował
- RubyDung: porzucony projekt twórcy Minecraft
- Apetyt na chińszczyznę
- Kiciak! Ty złamany fiucie!
- Ale Piękne Bul, bul, bul...
- Pandora, czyli puszka z Linuxem
- Alpha Protocol: nie jest tak źle...
- Mam chęć złamać NDA
- ...znowu montuję MGSa!
- ...się mądrzę: czy gry są sztuką?
- Bety są do bani
- Scrackować się czy wytrwać?
- Gimme That Punk!
- Cenega po raz kolejny ma graczy gdzieś
Popularne na The Weekly Times-Fount:
- Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się bać..
- Takin' a shit...
- Burdellands
- Nowiejszyj amierikanskij Stalkier!*
- Bullshitstorm
- Ruszyła beta APB!
- ...chcę w coś pograć
- Big Bullshit
- Moje Boje z Windows 7
- ...zrobiłem dyplom z kozactwa.
- Faszyzm spod znaku ogryzka
- The Spy: Now with 75% more MOTHERFUCKER!
- Graj Aż Się Zrzygasz!
- ...zbieram na XBoxa: Wielka Kradzież Samochodowa
- Scrackować się czy wytrwać?
- Everybody loves a good FAQ
- Najlepszy informatyk w mieście
- Ciężki Żywot Eksperta
- Wszak to bardzo miło czassem choć przez chwilę być badassem...
- Coś więcej wypływa z morza!
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
Rozwiń