Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

Woland

Woland

Reputacja:
1040.9137
Punkty:
4118

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

Woland 1275902257000 2010-06-07

Alpha Protocol: nie jest tak źle...

"Z pewną taką nieśmiałością" postanowiłem kupić Alpha Protocol. Owszem, straszono mnie fatalną grafiką i durnymi jak skrzynka pełna młotków przeciwnikami, ale pomyślałem sobie - durni wrogowie nie problem, będę z nimi miał łatwiej, a grafika, patrząc po screenach, też nie jest jakaś wybitnie odrażająca. Kupiłem, zainstalowałem, wsiąkłem.

Po pierwsze: bujdą na resorach jest twierdzenie, jakoby przeciwnicy byli durni jak skrzynka młotków. Owszem, szczególnie lotni nie są i umykają im takie szczegóły jak np. to, że kolega stojący pięć metrów dalej właśnie dostał ode mnie w łeb ze snajperki (bo znajduje się poza polem widzenia delikwenta) czy fakt, że stoję na skrzyni dwa metry wyżej i szarżowanie na mnie z nożami nie ma sensu (chociaż delikwent jest naćpany po same uszy, więc nie spodziewałbym się po nim logicznego myślenia), ale ogólnie radzą sobie nieźle. Nawet jeżeli użyjemy bełkotki, żeby spróbować ich wywabić, nie mamy stuprocentowych szans, że się uda: w jednej z misji wymyśliłem, żeby zwabić przeciwników do wybuchowej beczki i wysadzić ich w cholerę. Wycelowałem bełkotką w beczkę, przeciwnicy zareagowali... I jeden z nich bez ceregieli wpakował serię w beczkę, stojąc w bezpiecznej odległości. Well that's one smart fucker.
("Bełkotka" to moje określenie na urządzenie do kierowania dźwięku w dowolny punkt w polu widzenia. Przydaje się do tworzenia zasadzek.)
Po drugie: grafika, jak na screenach widać, jest niezła, a animacje w większości przypadków też nie są jakieś przesadnie koślawe. Owszem, wodotrysków nie ma, o czym zaświadczy fontanna w kryjówce w Arabii Saudyjskiej, ale chujnią też nie zieje.
Po trzecie: gra jest... specyficzna. Jeżeli ktoś spodziewał się zwykłej strzelanki TPP czy skradanki w stylu Splinter Cella, to źle trafił. Mechaniką Alpha Protocol jest bardziej zbliżony do Mass Effect, co momentami straszliwie wkurza - na przykład, nie można przeskoczyć nad niskimi osłonami, co byłoby dość przydatne (w celu zaszarżowania wroga czy ukrycia się przed ostrzałem). Oprócz tego, sam system strzelania jest skrajnie upierdliwy - żeby naprawdę zrobić wrogowi krzywdę trzeba przystanąć, skupić się, poczekać aż celownik zaświeci się na czerwono... A bądź kozak i zrób to kiedy sześciu chłopa pakuje do ciebie z automatów. Dlatego właśnie miłośnicy stylu Rambo (bądź Jacka Bauera) będą mieć w Alpha Protocol ostro pod górkę. Dużo większy problem to mało intuicyjne (przynajmniej w polskiej wersji, choć mogę się mylić) opcje dialogowe: nawet po kilkukrotnym zastosowaniu danej opcji, ciężko przewidzieć, co Thorton powie i jak zareaguje rozmówca. Owszem, w aktach znajdujemy pewne podpowiedzi do tego, jak rozmawiać z danymi postaciami, ale i tak czasami mamy do czynienia z kompletną loterią. Dodatkowo, część ścieżek dialogowych odblokowuje się dopiero jeśli znajdziemy pewne informacje - jak na przykład tożsamość córki Parkera (niby pierdoła, ale w swoim czasie SZALENIE przydatna) czy prawda o działaniach Triady Góry Białego Dębu.
Po czwarte: tłumaczenie. Argh. Kurwa. Tłumaczenie Alpha Protocol to KLĘSKA. Mamy do czynienia z kinówką (o tyle dobrze), i to fatalną. Część napisów w ogóle nie jest przetłumaczona, a w całej reszcie zdarzają się idiotyczne błędy, literówki, niewiadomego przeznaczenia HTMLowe śmieci i fatalna synchronizacja (przynajmniej w jednym momencie polskie napisy są dużo dłuższe od mówionej kwestii po angielsku i przeskakują tak szybko, że trzeba mieć naprawdę dobry refleks, żeby je przeczytać w całości). Takiej chujni spodziewałbym się po Cenedze. Albo Cioty Interactive. Albo EA Polska (Człowiek Pudełko, anyone?). Ale nie, CD Projekt po raz kolejny (co zresztą rzadko im się zdarza) dał dupy po całości. Dobrze chociaż, że oryginalne napisy zostały nietknięte i można odwołać się do tricku z edycją pliku konfiguracyjnego, żeby móc komfortowo pograć po angielsku. Robimy to samo, co w przypadku ME2: wbijamy się do pliku konfiguracyjnego "BaseEngine.ini" w podkatalogu Engine/Configs, po czym zamieniamy "Language=POL" na "Language=INT" w sekcji [Engine.Engine].

Nawiasem mówiąc, spróbuję przejść grę jeszcze raz, nieco zmieniając kolejność misji. Domyślam się, że tym razem współpraca z Panem w Szaliczku pójdzie mi trochę lepiej. I kto wie, co jeszcze się zmieni.
6

Komentarzy

Rozwiń
  • Woland
    Woland "Zwodniczy Człowiek" byłoby dużo lepszym tłumaczeniem. 1275927521000 2010-06-07
  • Gracz
    Gracz Wtedy średnio trzymałoby się gry, i byłoby trochę drętwe. No ale kto co lubi. 1275930334000 2010-06-07
  • Woland
    Woland Najlepsza puenta: w CDA Conviction dostał 6+, Alpha Protocol 8. 1276065391000 2010-06-09

Czytaj bloga!

The Weekly Times-Fount

Woland autor: Woland
pierwszy wpis: 22.06.2007
[Obserwuj bloga]

The WTF, czyli dziwności komputerowego światka z mojego punktu widzenia. Betatesty, DRM, olewactwo wydawców, gadżety o wątpliwej przydatności, fajne rzeczy których raczej nie obejrzymy i inne ciekawostki.

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka