Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Chimaira
- Reputacja:
- 1014.07654
- Punkty:
- 3720
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Chimaira
1271014425000
2010-04-11
Mój komentarz na temat wypadku w Smoleńsku
Tak tak, widziałem te bez mała 80 komentarzy pod wpisem Gigamana. Byłem w Krakowie, gdy to się stało, na spotkaniach różnych (kwadratowych i podłużnych), słyszałem Zygmunta (pierwszy raz w życiu, szkoda że w takich okolicznościach), widziałem w telewizji (bo siedziałem w kuchni akurat) aż do wyrzygania zapraszanie kolejnych gości i powtarzanie tego samego o katastrofie. Kato-publiczna, żydowsko-masoński TVN, wszyscy trąbili w ten sam ton i tę samą nutę.
Gdy to się stało, jarałem spokojnie papierocha na patio. Potem dowiedziałem się o tym że ponad dziewięćdziesiąt osób z zakresu polskiej polityki, zbrojeń, kultury zginęło.
Nie lubiłem prezydenta Kaczyńskiego.
Nie głosowałem na niego.
Nie lubiłem i nie lubię nadal PiS, ich polityki, ich wizji Polski i Narodu.
Ba, część ludzi, która leciała tym samolotem dyndała mi koło kalafiora, lub wręcz żywiłem do nich uczucia co najmniej negatywne (bynajmniej nie jestem lewakiem).
Daleki jestem od wiązania tego co stało się wczoraj ze zbrodnią katyńską (jak robią to w telewizji).
Idiotyzmem jest wiązanie śmierci Jana Pawła II z tą katastrofą lotniczą.
Pomijam też kretynizm wysyłania większości wiodących postaci w państwie jednym środkiem transportu.
Histeria, jaka opanowała ten kraj jest typowym przykładem naszej przykrej mentalności.
Ale daleki jestem od tego, żeby się cieszyć. Zginął prezydent, znaczące osoby obu "najbardziej znanych" partii. Wyparowali wszyscy kapelani wojskowi (poza tym od muzułmanów). Zginął m.in. gen. Buk, do którego zawsze żywiłem dużą dozę szacunku (nie tylko przez lokalny patriotyzm). Zginęła załoga, BORowiki... O czym niestety rzadko się wspomina.
Daleki jestem też od tego, żeby rozdzierać szaty, machać szabelką, tudzież walić łbem w jakąś ścianę płaczu (np. bankomat). Ale czego znieść nie mogę to pierdolenie, że dobrze się stało. Albo żeby kogoś tam zamienić. Albo że fajnie że złodzieje poszli się jebać.
Ja się przestaję wtedy dziwić, że w tym kraju jest tak źle, jak z jednej strony mamy histeryków po każdej narodowej tragedii i wieczną polską martyrologię, a z drugiej - jakieś, nie wiem, lewackie pedalskie ścierwa, które potrafią tylko pluć na Polskę, zamiast samemu próbować coś zmienić. Wszystkim cwaniakom przypominam, że Kaczyński został wybrany w wyborach demokratycznych - czy to się wam podoba czy nie. Nie był dyktatorem. Jasne, moim zdaniem to najgorszy prezydent jakiego mieliśmy. Był bardziej groteskowy od Wałęsy (a o to trudno). Ale szacunek w społeczeństwie (normalnym, do jakiego chyba nam daleko) należy się zarówno urzędowi, jak i zwykłej osobie. Bo, przypominam, tam przede wszystkim zginęła prawie setka ludzi. Politykami, księżmi, wojskowymi, załogantami - byli dopiero na drugim miejscu.
A samoloty nie każdego dnia spadają na ziemię.
Gdy to się stało, jarałem spokojnie papierocha na patio. Potem dowiedziałem się o tym że ponad dziewięćdziesiąt osób z zakresu polskiej polityki, zbrojeń, kultury zginęło.
Nie lubiłem prezydenta Kaczyńskiego.
Nie głosowałem na niego.
Nie lubiłem i nie lubię nadal PiS, ich polityki, ich wizji Polski i Narodu.
Ba, część ludzi, która leciała tym samolotem dyndała mi koło kalafiora, lub wręcz żywiłem do nich uczucia co najmniej negatywne (bynajmniej nie jestem lewakiem).
Daleki jestem od wiązania tego co stało się wczoraj ze zbrodnią katyńską (jak robią to w telewizji).
Idiotyzmem jest wiązanie śmierci Jana Pawła II z tą katastrofą lotniczą.
Pomijam też kretynizm wysyłania większości wiodących postaci w państwie jednym środkiem transportu.
Histeria, jaka opanowała ten kraj jest typowym przykładem naszej przykrej mentalności.
Ale daleki jestem od tego, żeby się cieszyć. Zginął prezydent, znaczące osoby obu "najbardziej znanych" partii. Wyparowali wszyscy kapelani wojskowi (poza tym od muzułmanów). Zginął m.in. gen. Buk, do którego zawsze żywiłem dużą dozę szacunku (nie tylko przez lokalny patriotyzm). Zginęła załoga, BORowiki... O czym niestety rzadko się wspomina.
Daleki jestem też od tego, żeby rozdzierać szaty, machać szabelką, tudzież walić łbem w jakąś ścianę płaczu (np. bankomat). Ale czego znieść nie mogę to pierdolenie, że dobrze się stało. Albo żeby kogoś tam zamienić. Albo że fajnie że złodzieje poszli się jebać.
Ja się przestaję wtedy dziwić, że w tym kraju jest tak źle, jak z jednej strony mamy histeryków po każdej narodowej tragedii i wieczną polską martyrologię, a z drugiej - jakieś, nie wiem, lewackie pedalskie ścierwa, które potrafią tylko pluć na Polskę, zamiast samemu próbować coś zmienić. Wszystkim cwaniakom przypominam, że Kaczyński został wybrany w wyborach demokratycznych - czy to się wam podoba czy nie. Nie był dyktatorem. Jasne, moim zdaniem to najgorszy prezydent jakiego mieliśmy. Był bardziej groteskowy od Wałęsy (a o to trudno). Ale szacunek w społeczeństwie (normalnym, do jakiego chyba nam daleko) należy się zarówno urzędowi, jak i zwykłej osobie. Bo, przypominam, tam przede wszystkim zginęła prawie setka ludzi. Politykami, księżmi, wojskowymi, załogantami - byli dopiero na drugim miejscu.
A samoloty nie każdego dnia spadają na ziemię.
Czytaj bloga!
Trupy w szafie
pierwszy wpis: 04.09.2007
[Obserwuj bloga]
Pupcia rupcia salcesonik helou belou w dupie słonik. :P
Najnowsze na Trupy w szafie:
- Tanki na Pegasusa ;)
- Dum dum DUMMMM!
- Chimek zawodzi spod wieka trumny
- Ostatni trup wypada z szafy
- Enigmatyczne PN i rozkminka
- Chimkowa postapokalipsa
- Konkurs PS3/X360! :P
- 74 - +1
- 73 - Ska-P
- 72 - 20 godzin później
- 71 - Z pamiętnika Kuriera cz.1
- 70 - czyli co mnie w grach bierze
- 69 - ZEA, Niemcy i poranna dawka histerycznego śmiechu
- 68 - Uwe, piszę do ciebie wiersz...
- 19 - czyli gruszki (nie będzie o alkoholu, uprzedzam)
- 67 - kwestie techniczne itp.
- 66 - Really Black Ops ;>
- 65 - Szokująca nieskończoność
- 18(13), czyli rzecz o Leadzie (na życzenie Hilario ale i każdemu ;))
- 13, czyli F.A.Q. dla każdego część piąta
Popularne na Trupy w szafie:
- 60 - Rail shooter, czyli miliardy much...
- 34 - Mity współczesne
- 31 - Oryginalne czy wtórne - in my mind's eye
- 30 - Internetowa frustracja
- 44 - Platformowa batalia
- 28 - Powiększyła mi się rodzina...
- 62 - Bow before Facebook!
- 3 - Krytyki część pierwsza, tyż ogólna
- 12, czyli o strukturze tekstu
- Konkurs PS3/X360! :P
- 42 - Level one
- Interludium czwarte, czyli promocja najlepszych
- Mój komentarz na temat wypadku w Smoleńsku
- 5 - Interludium, czyli logo bloga zrobione...
- Whahahahahahahahahahaahahahaha
- 33 - Wielkie żarcie #1
- 67 - kwestie techniczne itp.
- Chimek zawodzi spod wieka trumny
- Numer 15, czyli The Sims 3
- Numer 16, czyli NAPRAWDĘ mocny trup!
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam

Komentarzy
RozwińA co ja kurwa jestem, pan starosta powiatu, prezydent miasta, wójt gminy czy sołtys? Weź człowieku sprawdź najpierw kto posiada jakie kompetencje i kto może na przykład te dziury na ulicy łatać (bo bynajmniej nie jest tak że ktoś przyleci z wiadrem asfaltu i go do dziur wleje). Mi tego mówić nie musisz, ja co mogę to u siebie w mieście robię jeśli idzie o działalność społeczną. Kiedy tylko mam możliwość, Wy sobie tylko do poniedziałku popłaczecie zadowoleni z siebie że coś fajnego zrobiliście. Taki "wkład", jak się nic na co dzień nie chce to wydaje Wam się że dobre i to. No i macie rację - wydaje Wam się.
1271237515000 2010-04-14