Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

Chidder

Chidder

Reputacja:
1089.0105
Punkty:
6815

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

Chidder 1268151454000 2010-03-09

Festiwal Legend Rocka 2010 - Skład ujawniony

Festiwal Legend Rocka w Dolinie Charlotty, mimo iż jest on wydarzeniem dosyć młodym, już teraz ściąga w okolice Słupska tysiące fanów klasycznych kapel. Mówi się, że muzyka jest jak wino i łączy pokolenia - trudno się tym nie zgodzić, będąc świadkiem występów takich gwiazd jak Nazareth, The Crazy World of Arthur Brown, Focus czy The Spencer Davis Group. Stare dziadki grające z energią, której brakuje większości bandów okupujących pierwsze miejsca list przebojów i świetnie bawiąca się przy nich publiczność, złożona nie tylko z osób starszych, ale również młodzieży, której w czasach największej sławy tych wykonawców nie było nawet w planie, potwierdza te dwie tezy. Ósmego marca podany został skład 4 Festiwalu Legend Rocka. Czy znów czeka nas prawdziwe święto muzyki?

Po poprzednia edycji festiwalu nie mieliśmy żadnych wątpliwości: oto widzimy narodziny czegoś, co może się wkrótce stać jednym z najważniejszych wydarzeń rockowych na Pomorzu. Na desce amfiteatru w Zamełowie wystąpiły m.in. takie grupy jak: Budgie (jeden z pierwszych zespołów grających hard rocka), Focus, The Yardbirds (pierwszy w historii koncert w Polsce!), Chicken Shack, The Crazy World of Arthur Brown, The Sweet (Andy'ego Scotta), The Spencer Davis Group czy Nazareth. Taki skład rozbudził mój apetyt na kolejny rok i ze znierpliwieniem wyczekiwałem wieści na temat wykonawców na rok 2010. Pierwsze wieści były nieco rozczarowujące, ale teraz chyba śmiało można powiedzieć: jest jeszcze lepiej niż ostatnio! Sprawdźmy zatem kogo zobaczymy na FLR 2010.

09. lipca:

Festiwal ma rozpocząć Hamburg Blues Band, o którym prawdę mówiąc za bardzo nie słyszałem. Z tego co udało mi się wynaleźć, jest to reinkarnacja założonego w 1968 roku Colosseum, grającego progresywny rock/jazz. Raczej nie będą to moje klimaty, ale podobno chłopcy na żywo naprawdę dają radę. Co ciekawe, w 2008 roku wydali album "Mad Dog Blues", z gościnnym udziałem Maggie Bell, która również zawita do Zamełowa, tylko w innym terminie. Może by tak ich zgrać na jeden występ, hę? Jako open'era spodziewałem się czegoś bardziej znanego, ale za to po nich na scenę wkroczy...

...Ken Hensley! Tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, no chyba że ktoś urodził się wczoraj. Ken Hensley to multiinstrumentalista, znany m.in. z legendarnego Uriah Heep. Usłyszymy go na m.in. "Lady in Black", "Look at Yourself" czy "Free Me". Z zespołem nagrał 13 płyt, po czym z powodu różnic muzycznych odszedł ze składu w 1980 i skupił się na karierze solowej. Dzisiaj jego dyskografia składa się z 17 wydawnictw. Osobiście jestem ciekawy kto będzie towarzyszył Hensleyowi na scenie, bowiem występował już z Johnem Lewtonem, Lee Kerslake'iem (Uriah Heep) czy Janem Dumee (Focus). Czy uda się mu nas zaskoczyć? Jestem pewien że tak.

10. lipca:

Drugi dzień festiwalu rozpocznie się występem Davida Crossa - skrzypka znanego przede wszystkim ze współpracy z King Crimson. Oprócz tego pan ten wydał również sześć albumów solowych, dwa z Electric Chamber Music oraz kilka z zespołem Radius. Jego muzykę można określić jako rock/hard rock, w którym główną rolę pełnią solówki na elektrycznych skrzypcach. Jeśli lubicie klimaty w stylu Jelonka, to na pewno będziecie zadowoleni. To może być naprawdę interesujące wydarzenie.

Po Davidzie pałeczkę przejmie węgierska Omega, grająca już od niemal 48 lat (!!!). 38 płyt, miliony sprzedanych albumów, dziesiątki hitów i skład, który od lat pozostaje taki sam - to może być najlepszy występ podczas pierwszej części festiwalu. Piosenki Omegi coverowane były przez m.in. polski Kult ("Dziewczyna o perłowych włosach") czy niemicki Scorpions ("White Dove"), a sam zespół regularnie koncertuje w kraju i za granicą. Polskę odwiedzają dosyć często i  zawsze spotykają się z ciepłym przyjęciem. Może i nie wszystkim będzie się chciało przejechać tyle kilometrów tylko dla nich, ale ja występ tej grupy na pewno nie odpuszczę.

13. sierpnia:

Na drugą część FLR trzeba będzie poczekać prawie miesiąc, ale za to rozpocznie się prawdziwym kopem w twarz. Rok temu ten facet wymiótł tak, że przez tydzień mówiliśmy tylko o nim, publiczność zbierała szczęki z podłogi i wiele osób obiecało sobie, że jeszcze raz muszą go zobaczyć na żywo. Sam artysta zaskoczony doskonałym przyjęciem postanowił po raz kolejny zawitać do Polski i zaszczycić nas swoją obecnością. Arthur Brown is back! Tym razem nie jako "The Crazy World of Arthur Brown" ale solo. Z niecierpliwością czekam na ten koncert, wszak jego poprzedni gig ciągle zajmuje pierwsze miejsce na mojej prywatnej liście najlepszych występów jakie widziałem. Wszystkiego można się po nim spodziewać, gdyż jest to jeden z ojców psychodelicznego rocka oraz członek Kingdom Come. Na pewno usłyszymy "Fire", "I Put a Spell on You" czy "Hard Rain's a Gonna Fall". Czy uda mu się jednak zdetronizować samego siebie?

Tego samego dnia zaprezentuję się inna wielka osobowość: Eric Burdon. Facet ten najbardziej znany jest (przynajmniej mi) ze współpracy z The Animals i to właśnie on śpiewa kultowy "Dom wschodzącego słońca". Jego dyskografia ciągnie się na kilometr, nic więc dziwnego, że wśród miłośników blues/rocka jest on prawdziwym guru. Słynie z niezwykle żywiołowych koncertów i jestem przekonany, że ściągnie do amfiteatru tłumy, w końcu ma już 68 lat i może to być jedyna okazja do zobaczenia go w akcji. Zreformowany The Animals już pod Słupskiem był, zobaczymy więc, czy decyzja sądu o przyznanie prawa do nazwy Steelowi była słuszna.

14. sierpnia:

To właśnie tego dnia pojawić ma się wspomniana przy okazji Hamburg Bues Band Maggie Bell. Nazywana brytyjską Janis Joplin, w czasach największej świetności otwierała m.in. koncert Led Zeppelin a w nagraniu drugiego albumu pomógł jej nawet sam Jimmy Paige. Zaczynała w zespole Stone The Crows, a po jego rozpadzie zaczęła karierę solową. W Dolinie Charlotty wystąpi nie sama, tylko jako członek super-grupy "The British Blues Quintet", w skład której wchodzą m.in. Hodgkinson i Anderson, których mieliśmy okazję zobaczyć rok temu. Wtedy wystąpili razem ze Spencerem Davisem i, według magazynu "Teraz Rock", był to "czarny koń" festiwalu. Czeka nas blues/rock w najlepszym wydaniu.

Kto natomiast będzie gwiazdą wieczoru? Oczywiście brytyjski Marillion! Nie mam żadnych wątpliwości, że to właśnie ta grupa cieszyć się będzie największym zainteresowaniem. Istnieją od 1979 roku (nie są więc aż tak starzy jak reszta...) ale mają na swoim koncie już 16 albumów, 8 koncertówek i 12 wydawnictw typu best-of. Od 1989 roku skład pozostaje niezmienny, tak więc na wokalu zobaczymy fantastycznego Steve'a Hogwartha. Zespół ciągle pracuje nad nowym albumem i niewykluczone, że usłyszymy jakieś nowe kawałki. Fani progresywnego rocka pewnie już zacierają rączki...

15. sierpnia:

Ostatni dzień festiwalu to występ Nicka Simpera i Procol Harum. Simper znany jest z tego, iż był jednym ze współzałożycieli Deep Purple. W zespole zbyt długo nie zagrzał miejsca i przez kolejne lata występował m.in. z Warhorse, The Good Old Boys czy Flying Fox. Ostatnimi czasy daje koncerty z grupą Nasty Habits, z którą wykonuje kawałki z Mk1 Purpli. Czy to właśnie w towarzystwie Nasty Habits pojawi się na deskach amfiteatru? Fajnie by było.

Tegoroczną edycję Festiwalu zamknie Procol Harum, kultowa formacja z Garym Brookerem na czele. Założone w 1967 roku, istniała 10 lat, zdobywając rzeszę fanów i na stale wpisując się do historii rocka psychodelicznego i progresywnego. W 1991 roku nastąpił reunion i od tego czasu zespół stale nagrywa nowe płyty. Sam Brooker jest obecnie jedynym muzykiem, który gra w zespole od początku jego istnienia. Zaśpiewał w "Evicie" Alana Parkera, otrzymał Order Imperium Brytyjskiego a o jego tegorocznym koncercie piszą nawet na angielskiej wikipedii. Chyba wiedzą, że to będzie świetny koncert.

Co natomiast Wy sądzicie o wymienionych wyżej artystach? Czy zasługują oni na status legend rocka? Czy ktoś wybiera się na któryś z występów? No i, biorąc pod uwagę to, że występowali już oni w różnych częściach Polski, czy byliście może na którymś z ich koncertów? Zapraszam do dyskusji.

No i obowiązkowo coś do przesłuchania:
Hamburg Blues Band - Shaky Ground
http://www.youtube.com/watch?v=bdCxdk5biro
Ken Hensley - Lady in Black
http://www.youtube.com/watch?v=zBh9MRMZDoE
David Cross - Calamity
http://www.youtube.com/watch?v=tEcG7Tj8AoY&feature=related
Omega - Gyongyhaju lany
http://www.youtube.com/watch?v=aY8OrU6E4M0
Arthur Brown - Fire
http://www.youtube.com/watch?v=NOErZuzZpS8
Eric Burdon - Monterey
http://www.youtube.com/watch?v=Mvs8U0oxnlI
Maggie Bell - Wishing Well
http://www.youtube.com/watch?v=nTMEkZcMH6Y
Marillion - Kayleigh
http://www.youtube.com/watch?v=60XzL_lMgZU
Nick Simper (Deep Purple) - Emmaretta
http://www.youtube.com/watch?v=mq-zqAJOClU&feature=related
Procol Harum - A Whiter Shade of Pale
http://www.youtube.com/watch?v=p8jJ1ORIOes
11

Komentarzy

Rozwiń
  • Chidder
    Chidder Na razie nie wiadomo. Najważniejsze pytanie czy interesuje cię jakiś konkretny koncert czy cały festiwal. Jeden dzień to pewnie od 50-80 złotych (w zeszłym roku: 5 dych The Yardbirds, Arthur Brown; 70 złotych - Nazareth), natomiast cały festiwal to wydatek około 200 złotych, co nie jest takie strasznie biorąc pod uwagę fakt, że to łącznie 5 dni będzie. 1268239852000 2010-03-10
  • W.S.A.D
    W.S.A.D Moim zdaniem Festiwal zaniknie w "towarzystwie" Sonisphere 2010, Wacken czy chociaż by Rockmetal festu. 1268240575000 2010-03-10
  • Chidder
    Chidder Z tym że to zupełnie inna liga. Wacken ma już wieloletnią historię, natomiast FLR jeszcze raczkuje - będzie to dopiero czwarta edycja. Poza tym festiwale, które wymieniłeś skupiają się głównie na muzyce metalowej, pod Słupskiem królują natomiast gwiazdy, o których czyta się w książkach poświęconych muzyce. Głównie usłyszymy tam blues, rock, jazz, hard rock, metal w sumie tylko raz za sprawą Budgie.
    No i to zupełnie inne pieniądze. FLR to w zasadzie sen jednego człowieka, który zdobył środki na jego organizację. Wynik pewnego hobby. Na razie nie wystąpił na nim żaden zespół mający mniej niż 30 lat ;) 1268243130000 2010-03-10

Czytaj bloga!

Klasyki

Chidder autor: Chidder
pierwszy wpis: 24.12.2007
[Obserwuj bloga]

Ostatnimi czasy następuje prawdziwy wysyp filmów na podstawie gier komputerowych. W przygotowaniu mamy "Prince of Persia", krążą ploty o "Bioshocku" i "Lost Planet", niedawno kina atakowały rozmaite "Hitmany" czy "Alien versus Predator 2". Niestety, to co dobre na ekranie kompa w większości przypadków na nieco większym ekranie nie robi żadnego wrażenia. Jako że jestem kimś, kogo śmiało można określić kinomanem, postanowiłem połączyć moje dwie pasje i wyrazić opinie o niektórych tytułach. A że takich filmów widziałem sporo... Ostatnio jakoś kiepsko z tymi filmami (a boski Uwe leni się), więc na blogu znajdą się również relacje z koncertów, a także zapowiedzi co ciekawszych imprez. Wszak klasyki znajdują się nie tylko szklanym ekranie, prawda?

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka