Połącz konta
Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś
Chimaira
- Reputacja:
- 1014.07654
- Punkty:
- 3720
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Chimaira
1265680320000
2010-02-09
44 - Platformowa batalia
Teraz będzie grubo, wyciągnę naprawdę śmierdzącego trupa z szafy. Od razu na wstępie trzeba wyjaśnić kilka rzeczy.
1. Gram na pececie od kilkunastu lat
2. Mam głęboko wszelkie wojny i udowadnianie że coś jest lepsze w kategorii argumentu ostatecznego
3. Ten wpis jest dekompensacją wojen konsolowych w których co rusz bierze się udział.
Generalnie rzecz biorąc daleki jestem od zazdrości. W sensie - pecetowcy zazdroszczą konsolowcom wszystkiego, iksboksowcy zazdroszczą Uncharted i Killzone, peesowcy zazdroszczą Gears of War i tak dalej, and so on.
Aktualnie na stanie posiadam, bądź grywam, bądź podoba mi się coś na:
- PC
- Xbox360
- PS2
- NDS
- Wii (ale to tylko okazyjnie bardzo, bo odkleić Doombka od tej konsoli to ciężka sprawa ;])
Dzisiaj też podczas nocnej rozmowy z przyjacielem ozwały się w nas jakieś atawizmy bo zaczęliśmy niemal warczeć, co jest lepsze, czemu PC jest do dupy, oraz jakie exclusivy na jakie konsole wolimy. Co mnie zdziwiło, to to, że nie spinam się na PS3. Tak, ten wpis jest z punktu widzenia iksboksowca. Nie chodzi o to, że mam coś do PS3. W żadnym wypadku, jak mnie będzie stać, to sobie kupię, choć na razie wystarcza mi PS2, na którego to jeszcze kilka gier czeka. Ale o co chodzi... Poszło właśnie o gry przypisane tylko do jednej konsoli. Ze zgrozą(c) zauważyłem, że jestem stereotypowym przykładem iksboksowca... Dlaczego?
No dobrze, po kolei. Co mamy na PS3 czego nie ma na X360? MGS4, LBP, Resistance, Killzone, Infamous i - podobno - przede wszystkim Uncharted. No i wyjdzie teraz Heavy Rain. I tak naprawdę kupiłbym konsolę tylko dla produkcji Quantików. Bo resztę, przepraszam, mam głęboko w dupie.
MGS4? Proszę... Trzeba znać wszystkie części co do sekundy, a tego mi się zdecydowanie nie chce robić.
LBP? Yyyy... Platformówka...? To może Mario jakieś?
Resistance - shooter, któremu daleko do "shooter który urywa jajka" (czyli GoW)
Killzone - to samo
Infamous - Prototype, ziew.
Uncharted - clou, bo każdy PSfanboj krzyczy o Uncharted, a ja wtedy pukam znacząco w pudełko z GoW1 czy 2 i śmieję się w głos.
I powiecie że to żadne argumenty. TAK, bo to nie są argumenty. To kwestia odczuć. Gdy widzę kolejne kłótnie o exclusivy nie mogę się powstrzymać od myśli, że ludzie naprawdę głupieją od gier. Przecież o to chodzi, że jesteśmy różni i mamy różne wymagania. Jednego pociąga gra akcji w klimacie Indiany Jonesa (Uncharted), a drugiego bardziej w stylu Aliens (Gears of War). I nie jest tak, że jedna jest lepsza od drugiej; różnią się na tyle klimatem, że każdy znajdzie coś dla siebie. Stąd niesamowicie wkur...za mnie jak ktoś mi udowadnia że GoW to badziewie, "bo Anczarted jest leprze". Gówno, a nie lepsze. Obiektywnie tego się stwierdzić nie da, bo obie gry są dopracowane do granic możliwości. A subiektywnie, wolę bawić się w "marinsa" rodem z Aliens, niż cwaniaczka z zawadiackim sposobem bycia.
Od gier oczekuję - w dowolnej kolejności - krwi, cycków i szatana. Nie fanzolenia się w słodkich klimatach i cukierkowego fuck fiesta. Gdy chcę cukierki, odpalam coś na DSie i wtedy dekompensuję swoje ukryte pragnienia o tym, że chciałbym mieć farmę (Harvest Moon), żyć w innym świecie z zabijania stworków (Final Fantasy Tactics A2), albo jedno i drugie (Rune Factory).
Myślę, że dlatego wojny nigdy się nie skończą (głosem Rona Perlmana chciałoby się "War... War never changes"), albo nie skończą się dopóki nie dojdziemy do wniosku, że w zależności od tego, co lubimy, wolimy takie czy inne platformy.
Osobna sprawa to granie na padzie kontra granie na klawiaturze. Ale tego już nie warto roztrząsać - wiadomo, że na konsoli wygodniej. :P :P :P
Dobrej nocy, miśki. :)
ps
Obrazek to pierwszy wynik grafiki Google na frazę "Fanboy" ;)
1. Gram na pececie od kilkunastu lat
2. Mam głęboko wszelkie wojny i udowadnianie że coś jest lepsze w kategorii argumentu ostatecznego
3. Ten wpis jest dekompensacją wojen konsolowych w których co rusz bierze się udział.
Generalnie rzecz biorąc daleki jestem od zazdrości. W sensie - pecetowcy zazdroszczą konsolowcom wszystkiego, iksboksowcy zazdroszczą Uncharted i Killzone, peesowcy zazdroszczą Gears of War i tak dalej, and so on.
Aktualnie na stanie posiadam, bądź grywam, bądź podoba mi się coś na:
- PC
- Xbox360
- PS2
- NDS
- Wii (ale to tylko okazyjnie bardzo, bo odkleić Doombka od tej konsoli to ciężka sprawa ;])
Dzisiaj też podczas nocnej rozmowy z przyjacielem ozwały się w nas jakieś atawizmy bo zaczęliśmy niemal warczeć, co jest lepsze, czemu PC jest do dupy, oraz jakie exclusivy na jakie konsole wolimy. Co mnie zdziwiło, to to, że nie spinam się na PS3. Tak, ten wpis jest z punktu widzenia iksboksowca. Nie chodzi o to, że mam coś do PS3. W żadnym wypadku, jak mnie będzie stać, to sobie kupię, choć na razie wystarcza mi PS2, na którego to jeszcze kilka gier czeka. Ale o co chodzi... Poszło właśnie o gry przypisane tylko do jednej konsoli. Ze zgrozą(c) zauważyłem, że jestem stereotypowym przykładem iksboksowca... Dlaczego?
No dobrze, po kolei. Co mamy na PS3 czego nie ma na X360? MGS4, LBP, Resistance, Killzone, Infamous i - podobno - przede wszystkim Uncharted. No i wyjdzie teraz Heavy Rain. I tak naprawdę kupiłbym konsolę tylko dla produkcji Quantików. Bo resztę, przepraszam, mam głęboko w dupie.
MGS4? Proszę... Trzeba znać wszystkie części co do sekundy, a tego mi się zdecydowanie nie chce robić.
LBP? Yyyy... Platformówka...? To może Mario jakieś?
Resistance - shooter, któremu daleko do "shooter który urywa jajka" (czyli GoW)
Killzone - to samo
Infamous - Prototype, ziew.
Uncharted - clou, bo każdy PSfanboj krzyczy o Uncharted, a ja wtedy pukam znacząco w pudełko z GoW1 czy 2 i śmieję się w głos.
I powiecie że to żadne argumenty. TAK, bo to nie są argumenty. To kwestia odczuć. Gdy widzę kolejne kłótnie o exclusivy nie mogę się powstrzymać od myśli, że ludzie naprawdę głupieją od gier. Przecież o to chodzi, że jesteśmy różni i mamy różne wymagania. Jednego pociąga gra akcji w klimacie Indiany Jonesa (Uncharted), a drugiego bardziej w stylu Aliens (Gears of War). I nie jest tak, że jedna jest lepsza od drugiej; różnią się na tyle klimatem, że każdy znajdzie coś dla siebie. Stąd niesamowicie wkur...za mnie jak ktoś mi udowadnia że GoW to badziewie, "bo Anczarted jest leprze". Gówno, a nie lepsze. Obiektywnie tego się stwierdzić nie da, bo obie gry są dopracowane do granic możliwości. A subiektywnie, wolę bawić się w "marinsa" rodem z Aliens, niż cwaniaczka z zawadiackim sposobem bycia.
Od gier oczekuję - w dowolnej kolejności - krwi, cycków i szatana. Nie fanzolenia się w słodkich klimatach i cukierkowego fuck fiesta. Gdy chcę cukierki, odpalam coś na DSie i wtedy dekompensuję swoje ukryte pragnienia o tym, że chciałbym mieć farmę (Harvest Moon), żyć w innym świecie z zabijania stworków (Final Fantasy Tactics A2), albo jedno i drugie (Rune Factory).
Myślę, że dlatego wojny nigdy się nie skończą (głosem Rona Perlmana chciałoby się "War... War never changes"), albo nie skończą się dopóki nie dojdziemy do wniosku, że w zależności od tego, co lubimy, wolimy takie czy inne platformy.
Osobna sprawa to granie na padzie kontra granie na klawiaturze. Ale tego już nie warto roztrząsać - wiadomo, że na konsoli wygodniej. :P :P :P
Dobrej nocy, miśki. :)
ps
Obrazek to pierwszy wynik grafiki Google na frazę "Fanboy" ;)
Czytaj bloga!
Trupy w szafie
pierwszy wpis: 04.09.2007
[Obserwuj bloga]
Pupcia rupcia salcesonik helou belou w dupie słonik. :P
Najnowsze na Trupy w szafie:
- Tanki na Pegasusa ;)
- Dum dum DUMMMM!
- Chimek zawodzi spod wieka trumny
- Ostatni trup wypada z szafy
- Enigmatyczne PN i rozkminka
- Chimkowa postapokalipsa
- Konkurs PS3/X360! :P
- 74 - +1
- 73 - Ska-P
- 72 - 20 godzin później
- 71 - Z pamiętnika Kuriera cz.1
- 70 - czyli co mnie w grach bierze
- 69 - ZEA, Niemcy i poranna dawka histerycznego śmiechu
- 68 - Uwe, piszę do ciebie wiersz...
- 19 - czyli gruszki (nie będzie o alkoholu, uprzedzam)
- 67 - kwestie techniczne itp.
- 66 - Really Black Ops ;>
- 65 - Szokująca nieskończoność
- 18(13), czyli rzecz o Leadzie (na życzenie Hilario ale i każdemu ;))
- 13, czyli F.A.Q. dla każdego część piąta
Popularne na Trupy w szafie:
- 60 - Rail shooter, czyli miliardy much...
- 34 - Mity współczesne
- 31 - Oryginalne czy wtórne - in my mind's eye
- 30 - Internetowa frustracja
- 44 - Platformowa batalia
- 28 - Powiększyła mi się rodzina...
- 62 - Bow before Facebook!
- 3 - Krytyki część pierwsza, tyż ogólna
- 12, czyli o strukturze tekstu
- Konkurs PS3/X360! :P
- 42 - Level one
- Interludium czwarte, czyli promocja najlepszych
- Mój komentarz na temat wypadku w Smoleńsku
- 5 - Interludium, czyli logo bloga zrobione...
- Whahahahahahahahahahaahahahaha
- 33 - Wielkie żarcie #1
- 67 - kwestie techniczne itp.
- Chimek zawodzi spod wieka trumny
- Numer 15, czyli The Sims 3
- Numer 16, czyli NAPRAWDĘ mocny trup!
Najnowsze na Gaminatorze:
- Endless Space (alpha) - słów kilka o podboju galaktyki
- Eh. Szkoda słów.
- Kasa Chorych - Działa nawet w Majówkę
- Patelnią w zęby!
- Underworld Ewolucja czyli seksowna wampirzyca i morze krwi.
- Hello world - początki VideoRecenzji
- Hołdy Video dla tych , których się nie zastąpi .
- Kącik literacki: R. Kipling - Księga dżungli/Druga księga dżungli
- Śmierć pudełkom?
- BrickForce - cięszki niewypał
- Tanki na Pegasusa ;)
- Sentymentalnie przez gatunki gier- cz.1
- Niezdrowy hype wokół gier- cz.1
- Kanały polecane przeze mnie.
- Na co oczekujecie w roku 2012?
- Co prawda nie dostałem się do CD-A, ale.... cz 1.
- Dum dum DUMMMM!
- Czekając na Baldura
- Starocie... chcecie jeszcze?
- Gry 2012 na które z niecierpliwością czekam


Komentarzy
RozwińHaha, Ratchet :P Dostałem z konsolą Quest for Booty, więc czym prędzej kupiłem Tools of Destruction żeby od nowa zacząć. Na początku było fajnie, ale w końcu gra mnie zaczęła miejscami nuuuużyć, Quest for Booty to kończyłem niemalże z obowiązku. Jako, że jestem taki że fabułę muszę poznać do końca (no chyba, że gra jest PRZERAŹLIWIE) bo inaczej mnie cholera bierze, złapałem Crack in Time. I powiem tyle - ta gra jest zajebista! Świetna platformówka, nawet podobnej jakościowo to na X360 nie znajdziecie :) 1265904101000 2010-02-11