Scorpion
- Reputacja:
- 1005.56006
- Punkty:
- 7
Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video
Menu
Scorpion
1265365679000
2010-02-05
Mass Effect 2 - Opinia i wrażenia
Na początek chciałbym napisać iż przeszedłem ME2 dwa razy na poziomie trudności Żołnierz i Szaleniec (przechodziłem na najtrudniejszym by zdobyć calaka).
A więc do rzeczy na początek co mi sie podobało to oczywiście fabuła. Żadko co gry mają tak dobrze rozbudowaną fabułe co ME, jasne że w tej grze chodzi o to: Ci źli chcą zaatakować świat, ( w tym wypadku wszechświat) a ten dobry musi ich powstrzymać. Ale to nie o to chodzi tylko o to jak prowadzona jest fabuła, postacie poruszają sie podczas rozmowy, robią różne wyrazy twarzy jak choćby zdziwienie, zupełnie jak w filmie. Nowością jaka doszła podczasz rozmów jest taki mini QTE, który pojawia sie podczasz rozmowy (ale nie zawsze) i skłania nas do naciśniecia lewego lub prawego trigera, ale nie jesteśmy do tego zmuszani, dzięki temu rozmowa może potoczyć sie inaczej.
Co do walki nie uległa mocnym zmianom. Po wciśnieciu odpowiedniego klawisza pojawia sie okrąg w którym wybieramy broń lub moc. Jedynie co sie zmieniło to amunicja, teraz bronie sie nie przegrzewają, a tracą ammo chociaż noszą nazwe pochłaniacze ciepła (dziwne). I tak grając pare godzin miałem lekkie wrażenie, że gram w jakąś strzelanke typu Gears of War, a nie rpg-a. Teraz chowanie sie za osłonami jest obowiązkowe, bo baty można dostać niezłe no i regeneracja życia jest automatyczna, a nie poprzez umiejetności. System levelowania też uległ zmianie, pamietacie te głupie kwadraciki, których było 8 na każdą umiejetność i dawały mizerne bonusy, teraz jest ich 4, a każdy nowy kosztuje o jeden pkt umiejetności wiecęj, pozatym maksymalny poziom jaki możemy zdobyć to 30, a doświadczenie otrzymujemy tylko za wykonywanie misji. Zapomnijcie także o zdobywanym ekwipunku po zabiciu delikwentów jedynie co otrzymujemy po zabiciu przeciwników to amunicja do broni, która nie zawsze wypada. Bronie znajdujemy jedynie podczas misji, a gdy takową znajdziemy nawet nie wiadomo czy jest lepsza czy gorsza od poprzedniej tutaj bronie nie mają żadnych parametrów jedynie róznią sie wyglądem i pojemnością amunicji, tragedia.
Najbardziej mi sie nie podobały minigry(jest ich aż 4 z czego jedna jest jednorazowa i nie musimy jej wykonywać), są po prosty badziewne, a najgłupszą jest skanowanie planet, które po części jest obowiązkowe chyba, że nie zależy wam na ulepszaniu umiejętności i zobaczeniu pod koniec gry HAPPY ENDING.
Mało tego zdarzyło mi sie raz, że moja postać sie zacieła i nie mogłem sie poruszać, a najgorsze było to, że było to po bardzo ciężkiej walce na najtrudniejszym poziome trudności i nie mogłem zapisać gry! I musiałem całą misje przechodzić od nowa więc teraz mam pytanie: Skąd takie wysokie oceny 10/10, 9/10. Moim zdaniem za duże, a na gre roku sie nie nadaje, dla mnie odpowiednia ocena to 8/10. ME to była grą, którą zapamietam na długie czasy, a dwójka mimo paru tych niedoróbek mogła by być lepsza i żeby nie było, że komuś odradzam zagrania w ten tytuł wręcz przeciwnie jeśli grałeś w jedynke to dwójka jest obowiązkowa, a ja z niecierpliwością czekam na trzecią część.
PS: Co do polskiej wersji ME2 to sie nie udzielam po prostu tragedia nie wiem jak udało mi sie to wytrzymać, ale to nie jest wina Bioware.
A więc do rzeczy na początek co mi sie podobało to oczywiście fabuła. Żadko co gry mają tak dobrze rozbudowaną fabułe co ME, jasne że w tej grze chodzi o to: Ci źli chcą zaatakować świat, ( w tym wypadku wszechświat) a ten dobry musi ich powstrzymać. Ale to nie o to chodzi tylko o to jak prowadzona jest fabuła, postacie poruszają sie podczas rozmowy, robią różne wyrazy twarzy jak choćby zdziwienie, zupełnie jak w filmie. Nowością jaka doszła podczasz rozmów jest taki mini QTE, który pojawia sie podczasz rozmowy (ale nie zawsze) i skłania nas do naciśniecia lewego lub prawego trigera, ale nie jesteśmy do tego zmuszani, dzięki temu rozmowa może potoczyć sie inaczej.
Co do walki nie uległa mocnym zmianom. Po wciśnieciu odpowiedniego klawisza pojawia sie okrąg w którym wybieramy broń lub moc. Jedynie co sie zmieniło to amunicja, teraz bronie sie nie przegrzewają, a tracą ammo chociaż noszą nazwe pochłaniacze ciepła (dziwne). I tak grając pare godzin miałem lekkie wrażenie, że gram w jakąś strzelanke typu Gears of War, a nie rpg-a. Teraz chowanie sie za osłonami jest obowiązkowe, bo baty można dostać niezłe no i regeneracja życia jest automatyczna, a nie poprzez umiejetności. System levelowania też uległ zmianie, pamietacie te głupie kwadraciki, których było 8 na każdą umiejetność i dawały mizerne bonusy, teraz jest ich 4, a każdy nowy kosztuje o jeden pkt umiejetności wiecęj, pozatym maksymalny poziom jaki możemy zdobyć to 30, a doświadczenie otrzymujemy tylko za wykonywanie misji. Zapomnijcie także o zdobywanym ekwipunku po zabiciu delikwentów jedynie co otrzymujemy po zabiciu przeciwników to amunicja do broni, która nie zawsze wypada. Bronie znajdujemy jedynie podczas misji, a gdy takową znajdziemy nawet nie wiadomo czy jest lepsza czy gorsza od poprzedniej tutaj bronie nie mają żadnych parametrów jedynie róznią sie wyglądem i pojemnością amunicji, tragedia.
Najbardziej mi sie nie podobały minigry(jest ich aż 4 z czego jedna jest jednorazowa i nie musimy jej wykonywać), są po prosty badziewne, a najgłupszą jest skanowanie planet, które po części jest obowiązkowe chyba, że nie zależy wam na ulepszaniu umiejętności i zobaczeniu pod koniec gry HAPPY ENDING.
Mało tego zdarzyło mi sie raz, że moja postać sie zacieła i nie mogłem sie poruszać, a najgorsze było to, że było to po bardzo ciężkiej walce na najtrudniejszym poziome trudności i nie mogłem zapisać gry! I musiałem całą misje przechodzić od nowa więc teraz mam pytanie: Skąd takie wysokie oceny 10/10, 9/10. Moim zdaniem za duże, a na gre roku sie nie nadaje, dla mnie odpowiednia ocena to 8/10. ME to była grą, którą zapamietam na długie czasy, a dwójka mimo paru tych niedoróbek mogła by być lepsza i żeby nie było, że komuś odradzam zagrania w ten tytuł wręcz przeciwnie jeśli grałeś w jedynke to dwójka jest obowiązkowa, a ja z niecierpliwością czekam na trzecią część.
PS: Co do polskiej wersji ME2 to sie nie udzielam po prostu tragedia nie wiem jak udało mi sie to wytrzymać, ale to nie jest wina Bioware.
Czytaj bloga!
cRPG-liczy się najwyższy level
autor: Scorpionpierwszy wpis: 24.09.2009
[Obserwuj bloga]
Poświęce ten blog wszystkiemu czemu się da. Od narzekań poprzez gry do różnych pierdółek.
Najnowsze na cRPG-liczy się najwyższy level:
Popularne na cRPG-liczy się najwyższy level:
Najnowsze na Gaminatorze:
- AUA - pomysł na nowe video
- Anty-ACTA dubstep geeksta nerdcore electro rap protest song ;)
- Od zmierzchu do świtu - mini recka
- Powrót najgorszego
- ACTA i Martin Lechowicz
- ACTA
- Blog Roku 2011 - pomożecie?
- Pożegnanie
- Prywatna lista 10 najlepszych gier 2011
- Idąc za ciosem...
- Wbiłem Gaminator na wikipedię
- W kalejdoskopie
- test
- Zarąbczaste Nuty 1: Onimusha Warlords: Kaede's Theme 2
- Prośba o wsparcie...
- T.Love - Polskie mięso, mniam, mniam...
- Atari jaguar - zasłużona porażka?
- Reklama, reklame na blogach pogania...
- Więcej Sekretu
- Mistrz wideorecenzji

Komentarzy
Rozwiń