Zamknij Wyślij uwagę

Gaminator. Gry online.

graj lub zgiń
Szukaj

Połącz konta

Połącz konta gaminatora z Xbox Live aby Twoi przyjaciele wiedzi w co grasz i w jakie osiągnięcia zdobyłeś

Chimaira

Chimaira

Reputacja:
1014.07654
Punkty:
3720

Punkty które zdobyłeś za dodawanie artykułów, recenzji, video

Menu

Chimaira 1255868346000 2009-10-18

33 - Wielkie żarcie #1

Czasem nie ma czasu, żeby zjeść w domu. Czasem człowiek czuje, że powinien wyjść, stay with people, jak to mawiał Al Pacino w "Adwokacie Diabła". Cóż wtedy? Wtedy najlepiej udać się do "Zapiecka"! Mamy ten komfort że jedna z tych restauracji znajduje się na Kabatach, na Wąwozowej (tuż naprzeciwko Tesco). Gdyby ktoś jednak preferował Centrum, i na Alejach Jerozolimskich jest "Zapiecek", konkretnie zaraz przy Empiku i palmie. Są jeszcze dwa inne, ale myślę, że oblecenie połowy to i tak dobry wynik. ;)

Sam lokal jest dość duży, i jeden i drugi (odwiedziliśmy dwie restauracje), z odpowiednio klimatycznymi wstawkami w postaci drewnianych stołów i krzeseł, oraz - co ciekawe - niemal prorodzinnego kącika dla dzieciaków. Dla palących smutna wiadomość, w całym lokalu obowiązuje zakaz śmierdzących papierosów, zatem musieliśmy się, w tym temacie, obejść ze smakiem.

Ale - zajrzyjmy w kartę. Na dobry początek zakąski i zupy. Nie ma ich zbyt wiele, ale też i nie jest to zapieckową siłą. Z zup przede wszystkim żurek (do picia) albo barszczyk czerwony z uszkami (uwaga, bardzo pikantny!). Na chłodnik się nie poważyłem, bo nie znoszę. Tenże żur, który możemy popijać, jest także dostępny w wersji rozszerzonej, którą szczerze polecam. Choć cena jest, w porównaniu do innych dań, dość wysoka (15,90), to i tak w ogólnym rozrachunku dość sensowna. Dostajemy garnuszek żuru, cztery pajdy ciemnego chleba, doskonałą białą grillowaną kiełbaskę, połówkę jajka i chrzan. Sam żur jest niemal doskonały, kwaśny (ale nie tak żeby wykręciło pysk), nieco ostry, a z dodatkiem jajeczno-chrzanowym niemal przenosimy się do krainy bogów.

Podstawą "Zapiecka" jednak są przede wszystkim pierogi, boć i to pierogarnia z nazwy. Tych mamy całkiem spory wybór, od klasycznych ruskich, przez mięsne, grzybowe, z soczewicą, kaszą i twarogiem, makowe, jabłkowe, śliwkowe - słowem, jest w czym wybierać. Do słodkich - śmietanka, do mięsnych czy ostrych - garnuszek okrasy. Wszystko w rozsądnej cenie, z reguły 18,94. Same pierogi bardzo dobre, choć mają - jak na mój gust - nieco zbyt grube ciasto. Niemniej jednak smakowo - pyszności, zwłaszcza że możemy sobie zażyczyć, czy mają być podane "z wody" czy podsmażone.

Gdy już się nasycimy pierogami, czas spróbować i innych specjałów. Mamy zatem słodkie naleśniki oraz - co ciekawe, naleśniki ze szpinakiem bądź pieczarkami zapiekane w serze. Te drugie podawane z sosem pomidorowym, oba dania zaś - w żeliwnych naczynkach, jeszcze niemal się gotujące gdy dostajemy je na stół. I choć naleśniczki są tylko dwa, to gwarantuję wam że już po pierwszym stwierdzicie, że - mimo doskonałego smaku - drugiemu niekoniecznie dacie radę.

Z dań obiadowych spróbowaliśmy tylko karkówkę na warzywach podawaną z pieczarkami i frytkami (26,90). Też na żeliwie. Plaster dość duży, wypieczony jak fix, kruchutki, warzywa w porządku. Mięso nieco pikantne i zbyt przyprawione, ale to tylko podkreślało smak (albo jego wątłość, bo jak wiemy - mięso bez przypraw smaku za specjalnego nie ma. Albo jest po prostu stare :P).

Na koniec, dla prawdziwych twardzieli, prosto ze spiżarni dziadka - placek po węgiersku. Ogromny (prawie kilogram!), z pysznym gulaszem, papryczkami oraz łezką kwaśnej śmietany zanurzoną w całkiem niezłym sosie. Niestety, podołanie temu potworowi to osobny posiłek.

Wygląda bosko? No cóż, tak różowo do końca nie jest. Przede wszystkim obsługa, choć przemiła (i śliczne kelnerki), potrafi zapomnieć o zamówieniu, bądź przynieść je godzinę (sic!) po złożeniu listy. Zdarzyło się też raz, że - chyba - kuchnia zaniemogła, bo czas oczekiwania był ogromny. Warto wtedy zamówić choćby i smalec z ogórkiem i chlebem, co by się zbytnio nie denerwować.

Lokalizacja, świetna. Zarówno na Kabatach jak i w Centrum (a jest i na Starówce). Dojazd bardzo łatwy, miła atmosfera i co najważniejsze - całkiem budżetowe, ale pyszne jedzenie. Czas na cyferki:

Żarcie w karcie:
5/5
Panowie i panie:
3/5
Klimacik:
4/5
21

Komentarzy

Rozwiń
  • Pyszny
    Pyszny szczerze? myslalem ze warszawa jest drozsza. Pierogi w katowicach w dobrej knajpce w podobnej cenie, z kolei placek po węgiersku jedynie okolo 5 zl tanszy. 1256031410000 2009-10-20
  • Chimaira
    Chimaira Pyszny, to nie Warszawa jest tania, tylko ja chadzam do knajp ze średniej półki. ;) 1256034729000 2009-10-20
  • Pyszny
    Pyszny w sensie chodzi mi o zapiecek w katowicach :D 1256059414000 2009-10-20

Czytaj bloga!

Trupy w szafie

Chimaira autor: Chimaira
pierwszy wpis: 04.09.2007
[Obserwuj bloga]

Pupcia rupcia salcesonik helou belou w dupie słonik. :P

Gaminator.tv

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka